Fałszywy alarm w mieszkaniu matki prezydenta. Prokuratura wszczęła śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie fałszywego zawiadomienia o pożarze w mieszkaniu rodzinnym Karola Nawrockiego. Po otrzymaniu alarmu służby siłowo weszły do lokalu należącego do matki prezydenta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
- Dlaczego służby zdecydowały o siłowym otwarciu drzwi.
- Co ustalono po sprawdzeniu mieszkania w Gdańsku.
Fałszywe zgłoszenie w domu matki Narwockiego. Wszczęto śledztwo
„W dniu 25 maja 2026 r. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie fałszywego zawiadomienia, dokonanego w dniu 23 maja 2026 r. przez nieustaloną osobę, w nieustalonym miejscu, a skutkującego w Gdańsku, o zdarzeniu zagrażającym życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w znacznych rozmiarach, w postaci pożaru w mieszkaniu usytuowanym w budynku wielorodzinnym, a także o zagrożeniu życia małoletnich oraz wywołaniu czynności organów ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego i zdrowia” - czytamy w komunikacie prokuratury.
Prokuratura przekazała również sposób, w jaki zgłoszenie zostało wysłane do służb. „Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w sobotę nieustalona osoba, za pośrednictwem aplikacji »Alarm 112«, dokonała zgłoszenia z ustalonego numeru telefonu o rzekomo zaistniałym pożarze, a następnie o zagrożeniu życia małoletniego w mieszkaniu usytuowanym w budynku wielorodzinnym w Gdańsku” - wyjaśnia prokuratura. Dyspozytor numeru 112 z WCPR Radom, wobec niemożności skontaktowania się ze zgłaszającym, zadecydował o zadysponowaniu odpowiednich służb: straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i policji.
Jaka kara grozi sprawcy?
„Na miejscu, z uwagi na brak kontaktu z osobami znajdującymi się wewnątrz mieszkania, podjęto decyzję o siłowym otwarciu drzwi. W wyniku sprawdzenia lokalu ustalono, że zgłoszenie było fikcyjne, a w mieszkaniu znajdowały się jedynie zwierzęta” - dowiadujemy się z komunikatu. Za przestępstwo zgłoszenia fałszywego alarmu grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
W sobotę wieczorem straż pożarna otrzymała informację o pożarze w gdańskim mieszkaniu rodzinnym prezydenta Nawrockiego. Służby ostatecznie zdecydowały się na siłowe wejście do lokalu. W wyniku sprawdzenia mieszkania nie stwierdzono zagrożenia pożarowego ani obecności osób poszkodowanych, alarm okazał się fałszywy.
Źródło: Radio ZET/ Prokuratura Okręgowa w Gdańsku
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET