Felicjan Andrzejczak nie żyje
Informację o śmierci Felicjana Andrzejczaka potwierdził w rozmowie z tvn24.pl Tomasz Zeliszewski, perkusista Budki Suflera. Jeszcze nie tak dawno, bo 21 sierpnia muzyk wystąpił na festiwalu Top of the Top Sopot Festival 2024.
Muzyka pożegnał również Krzysztof Cugowski. "Kochany Felku, Przyjacielu, jeszcze chwilę temu razem staliśmy na scenie... Nie mam słów, żeby Cię pożegnać... Odpoczywaj w spokoju. Serce pęka... Droga Rodzino, przyjmij moje kondolencje" - napisał wokalista Budki Suflera.
Kim był Felicjan Andrzejczak?
Felicja Andrzejczak urodził się 16 maja 1948 roku w Pięczkowie w woj. wielkopolskim. W Budce Suflera śpiewał krótko, bo niecały rok w okresie 1982-1983.
"Śpiewał w zaledwie w trzech utworach. Ale za to jakich! Jego rozpoznawalny od pierwszej sekundy głos na zawsze będzie się kojarzył z wielopokoleniowym gigaprzebojem «Jolka, Jolka pamiętasz». A także - w nieco mniejszym stopniu - z «Czasem ołowiu» i «Nocą komety». Po rozstaniu z Budką wydał wiele płyt solowych z repertuarem poprockowo-romantycznym" - dodano.
Jako solista wydał takie albumy jak "Świat miłować" z 1997 roku, "Zauroczenia" z 2022, "Na prowincji" z 2006, "Biegnę jak maratończyk" z 2009 czy "Czas przypływu" z 2014. W 2020 roku wydał z Budką Suflera wspólny album pt. "10 lat samotności", ale koncertował z nią okazyjnie, bowiem wokalistą zespołu pozostał Robert Żarczyński.
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET