`

Gen. Piotr Pytel zatrzymany na lotnisku. Zaskakująca pomyłka. „Nie powinien być w systemie”

3 min. czytania
05.09.2026 16:28
Obserwuj nas na Google

Straż Graniczna nie zezwoliła gen. Piotrowi Pytlowi na przekroczenie granicy, gdy ten miał polecieć na wczasy do Turcji. W systemie widniał aktualny zakaz opuszczania kraju. - Ten zakaz nie powinien być w systemie od 2018 r. - przekazał PAP rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Skiba.

Piotr Pytel
fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, nie został przepuszczony przez kontrolę na lotnisku Pyrzowice w związku z zakazem opuszczania kraju, pochodzącym od warszawskiej Prokuratury Okręgowej.
  • Zakaz ten nie został oficjalnie odwołany, mimo iż prokuratura stwierdziła, że sąd już w 2018 roku cofnął ten środek; problemem okazała się kwestia braku aktualizacji w systemach Straży Granicznej.
  • Śledztwo dotyczące zarzutów nieuprawnionych działań związanych ze współpracą z rosyjskimi służbami wobec Pytla i innych byłych szefów SKW zostało umorzone w kwietniu 2024 roku z powodu braku dowodów na popełnienie czynu zabronionego.

Kontrola gen. Pytla na lotnisku w Pyrzowicach

Do sytuacji doszło na lotnisku w Pyrzowicach. Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel stawił się do kontroli granicznej przed planowanym wylotem do Turcji. Podczas sprawdzania danych funkcjonariusze znaleźli w systemach wpis na jego temat, dotyczący zakazu opuszczania kraju. O sprawie jako pierwszy poinformował TVN24. 

Zakaz opuszczania kraju pochodził z Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Po ujawnieniu wpisu funkcjonariusze wraz z Pytlem udali się na tzw. drugą linię kontroli, gdzie sprawdzili w dostępnych bazach, czy zakaz jest nadal obowiązujący. Okazało się, że nie został anulowany. - My jako Straż Graniczna, funkcjonariusze Straży Granicznej respektujemy prawo, a nie stanowimy tego prawa - wyjaśnił w rozmowie z PAP rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej por. Szymon Mościcki.

Redakcja poleca

Zakaz opuszczania kraju dla gen. Pytla

Gen. Pytel w związku z tą sytuacją nie mógł opuścić Polski. Po zakończeniu czynności opuścił pomieszczenia służbowe Straży Granicznej i udał się do ogólnodostępnej części terminala. - W żadnym momencie pan generał nie został zatrzymany - podkreślił rzecznik i dodał, że bardziej prawdopodobne od błędu systemu jest to, że prokuratura nie odwołała zakazu. Zastrzegł jednak, że tę kwestię należy zweryfikować w prokuraturze. - Ten wpis jest stary i on nie został odwołany. Więc dla nas jest obowiązujący - dodał.

Zakaz opuszczania kraju wobec Pytla może mieć związek ze śledztwem dotyczącym byłych szefów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W kwietniu 2024 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie przeciwko gen. Januszowi Noskowi, gen. Piotrowi Pytlowi oraz płk. Krzysztofowi Duszy. Rzecznik warszawskiej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba przekazał później PAP, że sytuacja jest „oczywistym błędem sądu”. Jak wyjaśnił, 22 lutego 2018 r. warszawski sąd rejonowy uwzględnił zażalenie obrońcy podejrzanego na stosowanie środków zapobiegawczych i uchylił środek zapobiegawczy, m.in. w postaci zakazu opuszczania kraju. - Jednakże nie poinformował o tym fakcie Komendy Głównej Straży Granicznej i de facto od 2018 roku ten środek nie powinien widnieć w systemie Straży Granicznej - podkreślił.

Jak dodał prok. Skiba, formalnie materiały dotyczące uchylenia stosowania środków zapobiegawczych wpłynęły do prokuratury po roku. - Prokuratura miała mieć prawo i podstawy do twierdzenia, że sąd formalnie dopełnił wszelkich formalności, by odnotować w odpowiednich systemach regulujących wjazd i wyjazd do kraju przez osoby poszukiwane, bądź wobec których jest stosowany środek zapobiegawczy. To jednak nie zostało przez sąd dopełnione - zaznaczył.

Umorzone śledztwo

Śledztwo dotyczyło zarzutów przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych w związku z podjęciem współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody premiera, wymaganej przez ustawę o SKW i SWW. Zarzuty postawiono im w 2016 r. W postanowieniu z 22 kwietnia 2024 r. prokurator płk Janusz Ochocki z Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie wskazał na brak podstaw do dalszego prowadzenia sprawy. Śledztwo umorzono na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego dotyczących m.in. braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu oraz braku znamion czynu zabronionego.

W grudniu 2017 r. Pytel został zatrzymany i przewieziony z Krakowa do Warszawy, gdzie w prokuraturze usłyszał zmienione zarzuty dotyczące kontaktów z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. W październiku 2018 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał jego zatrzymanie w celu doprowadzenia do prokuratury za bezzasadne. Historia sprawy współpracy SKW z rosyjskimi służbami sięgała 2010 r. Według pojawiających się wówczas informacji medialnych chodziło m.in. o umowę zawartą przez SKW z rosyjskimi służbami specjalnymi w związku z wycofywaniem polskiego kontyngentu wojskowego z Afganistanu. 

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET