`

Fałszywy alarm w sprawie pumy. Prokuratura wszczęła śledztwo

2 min. czytania
04.09.2026 17:56
Obserwuj nas na Google

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. fałszywego zawiadomienia o pumie w gminie Goworowo. W sierpniu lokalne władze ostrzegały mieszkańców przed pojawieniem się zwierzęcia w okolicy. Okazało się, że opublikowane zdjęcie pumy nie było prawdziwe.

Puma
fot. Damian Klamka/East News / Gmina Goworowo

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gmina Goworowo opublikowała ostrzeżenie o pumie w połowie sierpnia; okazało się to fałszywym żartem mieszkańca.
  • W sprawie śledztwo wszczęła prokuratura, która zmierza do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
  • Sprawę zakwalifikowano jako fałszywe zagrożenie z możliwością kary do 8 lat więzienia; na razie nikt nie usłyszał zarzutów.

Fałszywe zgłoszenie o pumie

Informację o pumie gmina Goworowo opublikowała w połowie sierpnia. Mieszkańców ostrzegano przed zwierzęciem, które miało pojawić się w okolicy. Niedługo potem pojawił się jednak kolejny komunikat, w którym poinformowano, że cała sytuacja okazała się jedynie żartem jednego z mieszkańców. 

„Przepraszamy mieszkańców za powstałe zamieszanie i niepokój. Jednocześnie dziękujemy za zachowanie ostrożności i odpowiedzialne podejście do przekazanej informacji. Apelujemy również o odpowiedzialność przy przekazywaniu informacji dotyczących potencjalnych zagrożeń. Tego rodzaju zgłoszenia mogą powodować niepotrzebny niepokój mieszkańców oraz angażować służby, których działania mogą być w tym czasie potrzebne w rzeczywistych sytuacjach zagrożenia" - informowała gmina.

Redakcja poleca

Śledztwo prokuratury

Okazuje się jednak, że żart może mieć poważne konsekwencje. Portal eostroleka.pl ustalił, że śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura. Sprawa miała zacząć się od telefonicznego zgłoszenia do sołtys wsi Rębisze-Parcele. Sprawca przekazał, że obok posesji znajduje się puma, a chwilę potem wysłał zdjęcie zwierzęcia. 

Jak dodał portal, sprawę zakwalifikowano jako zgłoszenie fałszywego zagrożenia, które poskutkowało wywołaniem czynności instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia. Sprawcy może grozić za to nawet do 8 lat więzienia. Eostroleka.pl podaje, że na razie nikt w te sprawie nie usłyszał zarzutów.

Źródło: Radio ZET / eostroleka.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET