Kruszarka wciągnęła rękę 17-latki. Dramat w Wielkopolsce
Maszyna do kruszenia szkła wciągnęła rękę 17-letniej dziewczyny w jednym z zakładów w Gołuchowie (woj. wielkopolskie) – powiedziała w środę PAP oficer z biura prasowego pleszewskiej policji st. asp. Monika Lis-Rybarczyk. Nastolatka trafiła do szpitala, policja wszczęła dochodzenie w sprawie wypadku.
Dramatyczny wypadek w Gołuchowie, na południu Wielkopolski. We wtorek 4 lipca doszło do bardzo groźnego incydentu w zakładzie pracy.
Przybyli do zakładu pleszewscy policjanci ustalili, że 17-letnia mieszkanka gminy podczas czyszczenia maszyny do kruszenia szkła (tzw. kruszarki) sięgała po leżącą pod taśmociągiem szklaną butelkę. W tym czasie - jak przekazał oficer prasowy - jej prawa ręka została wciągnięta pomiędzy bęben a obudowę tej maszyny.
Dramat 17-latki. Maszyna do kruszenia szkła wciągnęła jej rękę
Obecny na miejscu syn właściciela firmy usłyszał krzyk i wyłączył całą linię z zasilania. Jego ojciec wraz z matką pokrzywdzonej próbowali wyjąć rękę, ale bezskutecznie.
17-latka uwolniła zaklinowaną rękę dopiero po interwencji strażaków, którzy użyli na miejscu sprzętu hydraulicznego. Jak powiedział PAP oficer prasowy pleszewskiej straży pożarnej kpt. mgr inż. Paweł Mimier, dziewczyna miała dużo szczęścia, ponieważ po wyjęciu ręki z maszyny mogła poruszać palcami. Została jednak przetransportowana do szpitala. - Przebywa na oddziale chirurgii dziecięcej. Jest w stanie dobrym – powiedział rzecznik szpitala Adam Stangret.
Sprawę wypadku w zakładzie pracy wyjaśni policyjne dochodzenie. Rzecznik prasowy Prokuratury okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler powiedział, że zadaniem policji będzie przesłuchanie pokrzywdzonej i świadków, zgromadzenie niezbędnego materiału dowodowego, oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczenie dokumentacji pracowniczej. - Zostanie sprawdzone też, czy ta osoba mogła pracować oraz, czy przeszła przeszkolenie – powiedział Meler. Prokurator zdecyduje następnie, czy konieczne będzie powołanie biegłego z zakresu obrażeń i BHP.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET