Górnicy i hutnicy blokują Euroterminal w Sławkowie. Grożą protestem w Warszawie

2 min. czytania
25.09.2025 10:07
Obserwuj nas na Google

Ponad 200 osób - górników i hutników - protestuje przed Euroterminalem w Sławkowie. Domagają się zablokowania importu stali ze wschodu - Ukrainy, Azji, ale też - jak twierdzą - Rosji. - To jest po prostu obłuda - mówi Radiu ZET jeden z manifestujących.

Protest w Sławkowie
fot. X/Szymon Kastelik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego górnicy i hutnicy blokują Euroterminal w Sławkowie.
  • Jakie są główne postulaty protestujących w Sławkowie.
  • Co zarzucają protestujący w kwestii importu stali z Rosji.
  • Które kraje korzystają z braku ceł na ukraińską stal w UE.

Protest górników i hutników. Blokują Euroterminal w Sławkowie

Od rana w czwartek 25 września górnicy i hutnicy blokują Euroterminal w Sławkowie, czyli kluczowy punkt przeładunkowy dla pociągów ze wschodu. Zgromadzeni protestują przeciwko napływowi taniej stali z Ukrainy i Azji, która - jak twierdzą - niszczy polski przemysł hutniczy. 

Na miejscu jest reporter Radia ZET Szymon Kastelik, jak relacjonuje: Przed głównym wjazdem na Euroterminal jest około dwustu górników i hutników. Blokują ruch ciężarówek, które już przyjechały po towar z pociągów. W efekcie na miejscu tworzy się już spory korek. 

Druga, mniejsza grupa próbuje blokować tory. Protestujący domagają się przede wszystkim zablokowania importu stali ze wschodu - tak, jak wcześniej zrobiono to ze zbożami. Twierdzą, że obciążona opłatami polska stal nie wytrzymuje konkurencji z ukraińską, która nie podlega teraz cłom ani normom narzucanym przez Unię Europejską. 

"Do Polski wciąż płynie rosyjska stal". "To jest obłuda"

Zarzucają też, że do Polski cały czas napływa stal z Federacji Rosyjskiej. - Narzucamy kolejne pakiety sankcji dla Rosji, a tu, przez Kazachstan i inne rynki, wciąż wpływa to do Polski. To jest po prostu obłuda - mówi Radiu ZET jeden z protestujących. 

To już kolejny protest w regionie śląska. Jego uczestnicy ostrzegają, że jeśli ich głos dalej będzie ignorowany, to przyjadą do Warszawy. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu europosłowie zdecydowali, że import stali i żelaza z Ukrainy do UE do 2028 roku nie będzie objęty cłami.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET