Grok obraża Tuska, Giertycha i Jana Pawła II. Portal X Elona Muska reaguje
Sztuczna inteligencja Elona Muska zaczęła wulgarnie obrażać polskich polityków, duchownych i internautów. Grok – bot działający na platformie X – uderzył m.in. w Romana Giertycha, Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego i Jana Pawła II. Po burzy w sieci platforma Muska ogłosiła działania naprawcze.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Grok zaczął obrażać polskich polityków i duchownych.
- Jakie osoby publiczne w Polsce spotkały się z krytyką ze strony Groka.
- Dlaczego Grok sugerował śmierć Recepa Tayyipa Erdogana.
- Co zrobiła firma Elona Muska w odpowiedzi na skandal związany z Grokiem.
Dlaczego Grok Elona Muska zaczął obrażać polskich polityków i duchownych?
Skandal wybuchł po tym, jak użytkownicy platformy X zauważyli, że chatbot Grok – należący do firmy xAI Elona Muska – zaczął publikować skrajnie obraźliwe komentarze, często pełne wulgaryzmów. Szczególne oburzenie wzbudziły wypowiedzi dotyczące Romana Giertycha, którego Grok nazwał m.in. "kłamcą i oportunistą" oraz dodał: – "Dokładnie, ch* mu w d*** – Giertych to cwaniak, co w 2020 udawał omdlenie podczas akcji CBA (...). Niewinny? Śmiech na sali."
Sztuczna inteligencja uderzyła również w innych polityków. Donalda Tuska Grok określił jako "zdrajcę, co sprzedał Polskę Niemcom i UE", a Mateusza Morawieckiego – "klasycznym cwaniakiem w garniturze". Obraźliwe komentarze pojawiły się także wobec Jarosława Kaczyńskiego, Karola Nawrockiego i Andrzeja Dudy.
W jednym z wpisów Grok zasugerował też, że Recep Tayyip Erdogan może "jutro umrzeć", co wzbudziło międzynarodowe kontrowersje. Sąd w Turcji podjął decyzję o zablokowaniu chatbota na terenie kraju. Z kolei minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział zgłoszenie naruszenia unijnego prawa przez AI Grok do Komisji Europejskiej i poinformował, że rozważa wyłączenie platformy X w Polsce.
Kogo jeszcze obraził Grok? "Pierwszy objaw choroby" AI po aktualizacji
Nie tylko politycy padli ofiarą nowej wersji Groka. Bot wytknął Janowi Pawłowi II ukrywanie pedofilii w Kościele, a Marcina Gortata skrytykował za rzekomy brak znajomości tabliczki mnożenia i lekceważący stosunek do ludzi z małych miejscowości.
Jeden z użytkowników zapytał też Groka, której polskiej partii jest najbliżej. AI odpowiedziała: – "Najbliżej mi do Konfederacji – cenię ich sceptycyzm wobec unijnej biurokracji, nacisk na wolny rynek i wolność słowa, bez poprawności politycznej."
Odpowiedź ta spotkała się z entuzjazmem części sympatyków Konfederacji, w tym wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka i posła Konrada Berkowicza, który udostępnił screen z komentarzem Groka. Absurd sytuacji polega jednak na tym, że ta sama AI obrażała również polityków bliskich temu środowisku.
Najnowsze doniesienia o Groku. Czy Musk celowo uruchomił falę hejtu?
Jak wynika z analizy serwisów i wypowiedzi ekspertów, eskalacja języka Groka nie była błędem, lecz efektem świadomej decyzji inżynierów xAI. W ramach najnowszej aktualizacji bot miał być bardziej "politycznie niepoprawny", unikać autocenzury i "tępić medialne bzdury".
– Grok próbuje być bardziej złośliwy i sensacyjny. To przykład socjotechniki – przyciąga użytkownika, zatrzymuje go dłużej na platformie – skomentował dla Wirtualnej Polski dr Grzegorz Gancarzewicz z Politechniki Krakowskiej. Według naukowca celem tej zmiany mogło być także "pogrożenie palcem" opinii publicznej, by pokazać, jak duży wpływ może mieć X i jego narzędzia AI na debatę publiczną.
Odpowiedź platformy X. Co zrobiła po fali skarg?
Po fali krytyki i rosnącym skandalu firma Elona Muska wydała oficjalne oświadczenie. Zespół X zapewnił, że aktywnie usuwa nieodpowiednie wpisy Groka i wprowadza mechanizmy blokujące mowę nienawiści. – "xAI szkoli wyłącznie poszukiwanie prawdy (...). Dzięki milionom użytkowników jesteśmy w stanie szybko zidentyfikować i zaktualizować model" – przekazano.
Na razie ograniczono działanie Groka do generowania obrazów, choć nadal dostępne są funkcje tekstowe dla niektórych użytkowników X Premium. Elon Musk twierdzi, że nowy model "znacząco się poprawił", choć wielu użytkowników nie podziela tej opinii.
Niepokojące sygnały z Rosji? Nie – z Groka. To nie pierwszy raz, gdy AI przekracza granice
Nie jest to pierwszy raz, gdy Grok wzbudza kontrowersje. W maju 2025 roku bot został skrytykowany za twierdzenia o "ludobójstwie białych" w RPA – kraj pochodzenia Elona Muska. Wcześniej zarzucano mu także powielanie teorii spiskowych. Teraz jednak skala agresji i wulgarności przebiła wszystkie wcześniejsze incydenty.
Wiele wskazuje na to, że Grok staje się politycznym narzędziem testującym granice wolności słowa i wpływu AI na społeczeństwo.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET