Groził, że zdetonuje bombę. Policja zatrzymała 29-latka za fałszywe alarmy
Piąta osoba została zatrzymana w sprawie fałszywych alarmów w domach prawicowych mediów i polityków. To 29-letni mieszkaniec Otwocka. 18 maja miał dzwonić na numer alarmowy grożąc, że zdetonuje bombę. O sprawie poinformowała reportera Radia ZET rzeczniczka MSWiA.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono 29-latkowi z Otwocka.
- Co policja zabezpieczyła przy zatrzymaniu podejrzanego.
- Którzy sprawcy nadal są poszukiwani w sprawie fałszywych alarmów.
29-latek podejrzany o fałszywe alarmy został złapany
Jak poinformowała reportera Radia ZET Michała Dzienyńskiego rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, policja zatrzymała 29-letniego mieszkańca Otwocka w sprawie fałszywych alarmów w domach polityków i mediów związanych z prawicą. 18 maja podejrzany miał zadzwonić na numer alarmowy i grozić zdetonowaniem bomby w siedzibie jednej ze stacji telewizyjnych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nie chodzi wyłącznie o te zgłoszenia.
- Ten mężczyzna przyznał się do zarzuconego czynu. Policjanci zabezpieczyli na miejscu dwa telefony komórkowe oraz komputer - powiedziała reporterowi Radia ZET Karolina Gałecka z MSWiA. Podjęto już decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla 29-latka.
Sprawcy zgłoszenia w domu matki prezydenta poszukiwani
Jak dowiedział się reporter Radia ZET Michał Dzienyński, zatrzymani do tej pory w sprawie fałszywych alarmów nie są odpowiedzialni za zgłoszenie w domu matki prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Służby podkreśliły, że zatrzymanie tych sprawców jest kwestią czasu. Dodają, że sprawa jest rozwojowa.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET