`

Nie tylko fałszywe alarmy. Do TV Republika pukali też dostawcy jedzenia

2 min. czytania
18.05.2026 12:41
Obserwuj nas na Google

Nowe fakty w sprawie cyberataku na dziennikarzy TV Republika. Oprócz fałszywych alarmów bombowych oszuści wykorzystywali technologię spoofingu do zamawiania jedzenia na adresy pracowników. Piotr Konieczny z portalu Niebezpiecznik.pl wyjaśnia, dlaczego namierzenie sprawców ukrywających się za zagranicznymi adresami IP jest wyjątkowo trudne dla policji.

Republika
fot. Artur Szczepanski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podejmują podszywacze wobec TV Republika.
  • Dlaczego namierzenie sprawców podszywania się jest trudne.
  • Skąd podszywacze pozyskują dane identyfikacyjne ofiar.
  • Co utrudnia ustalenie sprawców przez organy ścigania.

Nie tylko fałszywe alarmy. Podszywacze zamawiali jedzenie na adres TV Republika

Na jaw wychodzą nowe informacje ws. - jak określił to szef BBN Bartosz Grodecki - „nękania dziennikarzy Telewizji Republika". Okazuje się, że nieznani na ten moment sprawcy nie tylko składali fałszywe zawiadomienia do służb, które poskutkowały interwencją policji w mieszkaniu szefa TV Republika Tomasza Sakiewicza, ale również zamawiali jedzenie z numerów telefonów osób publicznych. 

Wiadomo, że podszywacze zamawiali w środku nocy pizzę do siedziby stacji i pod adresy konkretnych jej pracowników. Do procederu wykorzystali m.in. numery telefonów byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza i kancelarii prawnej Sławomira Mentzena. 

Policja bada sprawę. Ekspert: To może być skomplikowane

Sprawę bada policja, która wyjaśnia, kto stoi za skoordynowaną akcją wymierzoną w dziennikarzy TV Republika. Problem w tym, że spoofing - czyli podszywanie się połączone z manipulacją danymi identyfikacyjnymi  - choć zostawia za sobą ślady, to namierzenie sprawców może być skomplikowane.

- To często są ślady w postaci adresów IP urządzeń telekomunikacyjnych korzystających z operatora z innego kraju. Nasze rodzime organy ścigania muszą więc wnioskować o pomoc i współpracę - mówi Radiu ZET Piotr Konieczny z portalu niebezpiecznik.pl. 

Redakcja poleca

W efekcie działań podszywaczy ślady ich działań mogą się znaleźć na urządzeniu osoby z Japonii, które następnie doprowadzi do kogoś z Ekwadoru. - Tu jest właśnie ta trudność. Osoby, które stoją za takimi atakami potrafią korzystać z różnego rodzaju technik anonimizacji w sieci - dodaje Piotr Konieczny. 

Skąd podszywacze mają dostęp do danych?

Jak dane przypadkowych osób trafiają w ręce internetowych podszywaczy? Przede wszystkim przez wycieki danych z różnego rodzaju serwisów. Piotr Konieczny podał przykład dziennikarza, z którego adresu IP wysłany został mail do lokalnego polityka, w którym zawarte były ostre wyzwiska. 

- Ten dziennikarz korzystał z oprogramowania, przy instalacji którego nie doczytał, a większość z nas tego nie robi, że to oprogramowanie ma dodatkową funkcję tunelowania ruchu internetowego przez jego komputer na różne potrzeby. To oczywiście nie jest nic strasznego, ale można to wykorzystać właśnie w ten sposób  - wyjaśnił. 

Nadal nie udało się ustalić sprawców

W sprawie związanej z TV Republika zatrzymany został 53-letni mężczyzna. Służby podejrzewały, że może on mieć związek z fałszywymi alarmami. Z podejrzanego stał się jednak pokrzywdzonym, bo okazało się, że doszło właśnie do nieuprawnionego wykorzystania jego danych i poczty e-mail. 

W poniedziałek wiceszef MSWiA Czesław Mroczek powiedział, że na ten moment nie udało się ustalić sprawców. - Ale działania policji cały czas trwają - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET