`

Gwałtownie rośnie poziom Wisły w Warszawie. Przyrost "widać gołym okiem"

2 min. czytania
19.09.2024 14:36
Obserwuj nas na Google

Rośnie poziom Wisły w Warszawie. - Tempo przyrostu jest bardzo duże, widać je wręcz gołym okiem. Spodziewamy się, że w weekend będzie około dwóch metrów - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Jan Piotrowski, pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. Wisły.

Wisła w Warszawie
fot. Anita Walczewska/East News

Stan wody w Wiśle w Warszawie

Sytuacja powodziowa na południu i południowym zachodzie kraju wciąż jest niepokojąca. Do Wrocławia dotarła już fala wezbraniowa na Odrze. W kolejnych regionach trwają przygotowania do przyjęcia wielkiej wody. Mieszkańcy Warszawy z niepokojem spoglądają w kierunki Wisły, która jeszcze na początku września osiągnęła rekordowo niski poziom. Teraz wody w rzece z godziny na godzinę przybywa.

Stan alarmowy na warszawskich bulwarach wynosi 650 cm. W czwartek (19.09) o godzinie 11:30 poziom wody w Wiśle wynosił zaledwie 150 cm i mieścił się w strefie stanów średnich. Do poziomu ostrzegawczego brakuje aż cztery razy tyle. Zdaniem ekspertów powódź nie zagraża Warszawie. - Nazwałbym to wezbraniem. Najwyższy stan Wisła będzie miała w piątek nad ranem. Wtedy będzie wynosił około 220 cm, czyli będzie znajdował się w strefie wody średniej - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Grzegorz Walijewski, rzecznik prasowy IMGW.

Redakcja poleca

Powódź w Polsce

Najgorsza sytuacja panuje obecnie w Głuchołazach. Tam wiele budynków zostało zniszczonych, nie ma wody oraz prądu, a straty szacowane są na dziesiątki milionów złotych. W całym kraju organizowane są zbiórki pieniędzy i darów dla poszkodowanych. Fundacja Radia ZET uruchomiła specjalną zbiórkę. Aby pomóc powodzianom, wyślij SMS o treści SERCE pod numer 75 265  za 6,15 z VAT.

Zdjęcia satelitarne z satelity Sentinel-2 ukazują skalę tragedii. Na fotografiach obejmujących tereny od Siechnic po Nysę widać, ile wody przybyło. W akcje ratunkowe prowadzone na zalanych i zagrożonych powodzią terenach zaangażowani są zarówno mieszkańcy, jak i służby ratunkowe. Niestety, podczas gdy jedni niosą pomoc, inni próbują wykorzystać sytuację, dopuszczając się kradzieży. We Wrocławiu złodziej okradł śpiących ratowników WOPR. Służby podkreślają, że w czasie kryzysu szabrownicy nie mogą liczyć na bezkarność.

Źródło: Radio ZET/tvn24.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET