`

"Halo, pan kontaktuje?". Poseł Konfederacji wyprowadzony z obrad Sejmu

2 min. czytania
21.02.2025 09:25
Obserwuj nas na Google

W czwartek wieczorem poseł Konfederacji Ryszard Wilk pojawił się na obradach Sejmu w stanie nietrzeźwości. - Halo, pan kontaktuje? - pytała prowadząca obrady. Po chwili poseł został wyprowadzony z sali sejmowej.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Poseł Konfederacji Ryszard Wilk
fot. Adam Burakowski/East News, Facebook/Goniec.pl
  • Poseł Konfederacji Ryszard Wilk pojawił się na wieczornych obradach Sejmu z widoczną niedyspozycją
  • Najpierw zwróciła mu uwagę przewodnicząca obrady, a następnie marszałek Sejmu Szymon Hołownia
  • - Czy pan mnie słyszy, panie pośle - pytała wicemarszałek Dorota Niedziela
  • W końcu Wilk został wyprowadzony z sali przez swojego partyjnego kolegę

Afera w Sejmie. Poseł Konfederacji został wyprowadzony z obrad

Poseł Konfederacji Ryszard Wilk został wyprowadzony z wieczornych obrad Sejmu ze względu na widoczną niedyspozycję. Podczas wystąpienia premiera Donalda Tuska poseł Konfederacji zaczął wykrzykiwać coś w jego stronę. Wkrótce do Wilka zwróciła się przewodnicząca obrady wicemarszałek Dorota Niedziela.

- Pan poseł Wilk. Czy pan mnie słyszy, panie pośle? - zapytała.

Wilk skinął głową.

- Panie pośle, tutaj jestem - dodała Niedziela.

- Pan kontaktuje? - zapytał ktoś inny na sali

- Bardzo proszę - nie chciałam przerywać panu premierowi - o niepokrzykiwanie na sali - powiedziała prowadząca obrady.

- Czy pan zrozumiał? Dziękuję - zakończyła, ogłaszając przerwę.

Z posłem Konfederacji zaczął rozmawiać siedzący obok jego partyjny kolega Grzegorz Płaczek. Po chwili do akcji wkroczył marszałek Sejmu Szymon Hołownia.- Panie pośle Wilk, proszę opuścić salę. Pan poseł Płaczek pana wyprowadzi, bo zdaje się, że nie jest pan w stanie uczestniczyć w obradach - powiedział Hołownia. Po chwili obaj opuścili salę obrad.

To kolejna sytuacja z udziałem Ryszarda Wilka, podczas której był w stanie nietrzeźwości. 10 maja 2024 r.został znaleziony na drodze w Kamionce Małej (woj. małopolskie). Polityk nie mógł wstać samodzielnie, a gdy zainterweniowali policjanci zaczął się z nimi kłócić i szarpać. "Stres i emocje zawsze znajdą jakieś ujście, ale nigdy nie powinny w taki sposób" - skomentował sytuację na Facebooku.

Źródło: Radio ZET/Facebook/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET