`

Hołownia uderza w Trzaskowskiego. "Nie potrzebujemy yes-mana Donalda Tuska"

3 min. czytania
06.02.2025 19:45
Obserwuj nas na Google

Lider Polski 2050, marszałek Sejmu i kandydat na prezydenta Szymon Hołownia przedstawił w czwartek swoje obietnice wyborcze. Tę okazję wykorzystał także, aby uderzyć w kandydata KO Rafała Trzaskowskiego oraz popieranego przez PiS Karola Nawrockiego. - Potrzebujemy dzisiaj prezydenta, który nie będzie "yes-manem" Donalda Tuska i który będzie umiał postawić się Jarosławowi Kaczyńskiemu - powiedział Hołownia. 

Spotkanie prasowe kandydata na prezydenta Szymona Hołowni w Warszawie, 6 lutego 2025 r.  Kampania wyborcza Rafała Trzaskowskiego w Gołębiewku, 2 lutego 2025 r.
fot. Marysia Zawada/REPORTER, WOJCIECH STROZYK/REPORTER
  • W czwartek Szymon Hołownia zainaugurował swoją trasę wyborczą i przedstawił swoje obietnice wyborcze
  • Wśród postulatów Szymona Hołowni znalazły się m.in. tania energia, mieszkania w przystępnej cenie i "rozwój po polsku"
  • Podczas wydarzenia lider Polski 2050 uderzył w kandydata KO Rafała Trzaskowskiego. - Potrzebujemy prezydenta, który nie będzie "yes-manem" Donalda Tuska - powiedział Hołownia

Szymon Hołownia przedstawił swoje postulaty

W czwartek kandydat na prezydenta, lider Polski 2050 i marszałek Sejmu Szymon Hołownia zainaugurował trasę kampanijną, podczas której będzie prezentować swój program wyborczy. Na konferencji prasowej zorganizowanej przed warszawską Halą Mirowską, Hołownia zaprezentował "listę zakupów" z dziewięcioma punktami, które zamierza zrealizować jako prezydent.

- Do tych dziewięciu rzeczy chciałbym, żebyśmy wspólnie w czasie moich kampanijnych podróży po Polsce dodali jeszcze trzy, o których usłyszę na spotkaniach z wami - mówił Hołownia. - Ruszam w Polskę z listą zakupów. Będę wam rozdawał tę listę z dziewięcioma pozycjami, które już na niej są, i z trzema, które wy mi wskażecie, bo wiecie, co jest najpilniej potrzebne. Później z dwunastoma punktami pójdziemy w następne pięć lat - zapewniał lider Polski 2050.

 
Na liście znajdują się postulaty dotyczące m.in. taniej energii, mieszkań w przystępnej cenie, czy "rozwoju po polsku". - Polska ma się rozwijać, ale nie tylko Warszawa, w której mieszkam od 25 lat, również mój rodzinny Białystok czy Ostrołęka, Toruń, Bydgoszcz, Konin, Częstochowa i mnóstwo miast i miejscowości w Polsce, które mają takie samo prawo do tego, żeby żądać i oczekiwać, że będą dla rządu i państwa oczkiem w głowie, jak wielkie metropolie - mówił Hołownia. Jednocześnie przekonywał, że jeśli "postawimy na niepolski model rozwoju", to będziemy mieli sytuację, jak we Francji, która "postawiła na Paryż i skończyło się to ruchem żółtych kamizelek i potężnymi wstrząsami społecznymi". 
 
- Rozwój po polsku to nie znaczy, że polityk złoży wam obietnicę, że w 100 dni zrealizuje 100 obietnic, tylko że w 100 minut będzie można dojechać z najmniejszej miejscowości do stolicy województwa transportem publicznym, żeby kupić leki, umówić się do lekarza, załatwić sprawę w sądzie i zrobić te wszystkie rzeczy, których ludzie po prostu w życiu potrzebują - argumentował.

Lider Polski 2050 uważa też, że należy się "zachęta dla tych, którzy inwestują w OZE". Ponadto, jego zdaniem należy zadbać o reformę europejskiego systemu handlu emisjami. - Prąd musi kosztować mniej, a żeby kosztował mniej, to nie może być okładany kolejnymi podatkami i różnego rodzaju opłatami, które ktoś wymyślił przy brukselskim biurku. Musimy robić wszystko, żeby jako Polska system ETS2 odsunąć. Ceny energii muszą spadać przez to, że będziemy ułatwiali życie tym, którzy tę energię produkują - przekonywał.

Hołownia uderza w Trzaskowskiego i Nawrockiego

Hołownia wymienił też, jakie cechy powinien mieć przyszły prezydent. - Niezależny prezydent, który nie jest z PiS-u ani z Platformy, to szansa na rozwój Polski. To szansa na to, żebyśmy zyskali nowy impuls. Potrzebujemy dzisiaj prezydenta, który nie będzie potakiwaczem premiera. Który nie będzie "yes-manem"  Donalda Tuska, który na wszystko będzie odpowiadał: tak, panie premierze, zachwycony jestem, panie premierze, wspaniale, panie premierze, działajmy dalej. Ale kto będzie umiał się też postawić Jarosławowi Kaczyńskiemu, jeżeli będzie trzeba, kto będzie w stanie wypunktować wszystkie absurdy, które robił PiS i będzie w stanie doprowadzić do zakończenia procesu rozliczeń z tymi, którzy Polskę rozkradali. Ale zawsze będzie szanował wyborców jednej i drugiej strony - mówił Hołownia. 

Redakcja poleca

 
- Potrzebujemy dzisiaj prezydenta, który zakończy wojnę polsko-polską nie przez to, że nagle wszystkim powie, żeby się kochali, ale który powie wszystkim nam razem, weźmy się kochani razem do roboty, bo mamy super rzeczy do zrobienia - dodał. Jednocześnie przypomniał, że od 15 miesięcy jest marszałkiem Sejmu i udało mu się zrealizować wszystkie obietnice, które złożył pierwszego dnia urzędowania. - Sejm jest otwarty. To jest Sejm, w którym konsultuje się prawo, które się stanowi. Pytamy dzisiaj Polki i Polaków przez internet o zdanie, co sądzą o tej czy tamtej ustawie - podkreślił. W piątek Hołownia odwiedzi Ostrołękę. W planach ma także wizytę na Podlasiu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET