`

Horała uderza w Tuska w sprawie cen paliw. „Wziął Polaków na zakładników”

3 min. czytania
02.10.2026 10:14
Obserwuj nas na Google

Marcin Horała z Rozwoju Plus skomentował decyzję Karola Nawrockiego w sprawie ustawy dotyczącej nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Polityk przekonywał, że rząd mógł wcześniej doprowadzić do obniżenia cen na stacjach bez czekania na podpis prezydenta. Pod adresem Donalda Tuska padły mocne słowa. – Wziął Polaków na zakładników – stwierdził Horała w rozmowie z reporterką Radia ZET Karoliną Olszewską-Merk.

Na zdjęciu dwóch mężczyzn: po lewej Marcin Horała, po prawej Donald Tusk podczas przemówienia.
fot. Jacek Szydlowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie argumenty Horała przedstawia przeciwko decyzji Tuska.
  • Dlaczego prezydent Nawrocki podpisał ustawę mimo zastrzeżeń.
  • Które działania mają doprowadzić do obniżki cen paliw.
  • Co proponuje Rozwój Plus jako alternatywę dla rządowych rozwiązań.

Marcin Horała: Donald Tusk „wziął Polaków na zakładników”

Karol Nawrocki poinformował w czwartek, że podpisał ustawę dotyczącą podatku od nadzwyczajnych zysków osiąganych ze sprzedaży paliw. Jednocześnie zapowiedział skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że ustawa może wejść w życie, a jej zgodność z konstytucją będzie równolegle badana przez TK. O decyzję prezydenta pytany był Marcin Horała, wiceprezes Stowarzyszenia Rozwój Plus. Polityk ocenił, że premier Donald Tusk uzależnił obniżenie cen paliw od podpisania ustawy przez prezydenta.

– W tej sprawie premier Tusk wziął Polaków na zakładników, bo powiedział, że dopóki tego podpisu nie będzie, to nie będzie obniżki cen paliw – powiedział Horała w rozmowie z dziennikarką Radia ZET Karoliną Olszewską-Merk. Jego zdaniem rząd miał możliwość zastosowania innych rozwiązań. Polityk wskazywał, że czasowe obniżki podatków dotyczących paliw były już wcześniej wprowadzane bez uchwalania obecnej ustawy.

Polityk Rozwoju Plus wraca do obietnicy Tuska. „Jedna prosta decyzja”

Horała odniósł się również do jednej z najbardziej znanych wypowiedzi Donalda Tuska z okresu przed przejęciem władzy przez obecną koalicję. Chodzi o deklaracje dotyczące możliwości obniżenia ceny benzyny do 5,19 zł za litr. – Cały czas za Donaldem Tuskiem ciągnie się ta historia, że obiecał paliwo po 5,19 – powiedział przedstawiciel Rozwoju Plus. Horała zaznaczył jednocześnie, że jego zdaniem polityk nie powinien gwarantować konkretnej ceny benzyny, ponieważ wpływają na nią m.in. notowania ropy, kursy walut i sytuacja międzynarodowa.

Przekonywał jednak, że skoro premier wcześniej przedstawiał obniżkę jako „jedną prostą decyzję”, powinien – w ocenie Horały – teraz doprowadzić do realizacji tej zapowiedzi. – To teraz jest problem pana premiera i niech się z tej obietnicy wywiązuje. Nie ma już żadnych usprawiedliwień – stwierdził.

Prezydent podpisał ustawę i skieruje ją do TK

Horała bronił decyzji Karola Nawrockiego, który mimo swoich zastrzeżeń zdecydował się ostatecznie podpisać ustawę.  Sam prezydent mówił w czwartkowym orędziu, że nie wycofuje zarzutów dotyczących konstytucyjności przyjętych przepisów i skieruje je do Trybunału Konstytucyjnego już po ich wejściu w życie. Wcześniejszą wersję regulacji Nawrocki skierował do TK jeszcze przed jej podpisaniem. Horała przekonywał, że prezydent zdecydował się na taki ruch ze względu na zapowiedzi rządu dotyczące cen na stacjach.

Redakcja poleca

– Uznał, że on Polaków na zakładników nie będzie brał, w przeciwieństwie do premiera – ocenił. Według polityka Rozwoju Plus prezydent miał wybrać rozwiązanie, które pozwala rządowi rozpocząć obniżanie cen, a jednocześnie umożliwia zbadanie przepisów przez Trybunał Konstytucyjny.

Paliwo ma potanieć. Rząd podał skalę obniżki

Po podpisaniu ustawy minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział uruchomienie kolejnych działań mających doprowadzić do spadku cen na stacjach. Według jego deklaracji paliwa mają być tańsze o około 1,2–1,3 zł na litrze. Rząd zdecydował się na czasowe obniżenie podatków. Stawka VAT na benzynę, olej napędowy i określone biokomponenty ma spaść z 23 do 8 proc., a obniżona zostanie także akcyza. Rozwiązania mają obowiązywać od 3 października do końca 2026 roku.

Rozwój Plus proponuje własny mechanizm

Horała przekonywał, że Rozwój Plus ma alternatywną propozycję dotyczącą cen paliw. Według niego rozwiązanie powinno mieć charakter stały i automatycznie reagować na sytuację na rynku.

– Na stole są dużo lepsze rozwiązania, przede wszystkim propozycja Rozwoju Plus, ustawy, która wprowadziłaby stały mechanizm korekty cen w dół – powiedział. Jak wyjaśnił, środki miałyby trafiać na oddzielny fundusz i być przeznaczane wyłącznie na działania zmniejszające ceny na stacjach. Polityk krytykował przy tym rozwiązanie rządowe za jego czasowy charakter. Obecna obniżka podatków ma obowiązywać do końca grudnia.

Benzyna tańsza o 1,2 zł, diesel o 1,3 zł na litrze

Jak mówił w piątek minister energii Miłosz Motyka, rządowy program powinien pozwolić na obniżenie cen paliw na stacjach benzynowych o 1,2 zł na litrze w przypadku benzyn oraz o 1,3 zł na litrze w przypadku oleju napędowego.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET