Horror w Lublinie. Nożownik ranił ojca i groził wysadzeniem bloku, usłyszy zarzuty
Dramatyczne sceny na lubelskiej Wieniawie. 40-letni mężczyzna, prawdopodobnie pod wpływem narkotyków, zaatakował nożem swojego ojca, a następnie groził wysadzeniem bloku mieszkalnego. Napastnik, który był już wcześniej karany, usłyszy dziś prokuratorskie zarzuty napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz ataku na funkcjonariuszy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty zostaną przedstawione nożownikowi z Lublina.
- Co wydarzyło się na lubelskim osiedlu Wieniawa.
- Dlaczego policja interweniowała wobec 40-latka.
- Które środki zastosowała policja w zatrzymaniu mężczyzny.
Lublin. Zarzuty dla nożownika, który groził wysadzeniem bloku
Jeszcze w czwartek 40-letni mieszkaniec Lublina, który w środę wieczorem zabarykadował się w mieszkaniu, zaatakował rodziców nożem i groził wysadzeniem bloku, ma usłyszeć zarzuty. Mężczyzna znajduje się obecnie w policyjnym areszcie, jego rodzice są bezpieczni - ojciec przebywa w szpitalu.
Dramatyczne sceny rozegrały się około godziny 16:00 na lubelskiej Wieniawie. Mężczyzna, który najpewniej był pod wpływem środków odurzających, najpierw ugodził swojego ojca nożem. Groził też matce. Lubelska policja przekazała Radiu ZET, że 40-latek miał rzucać w rodziców różnymi przedmiotami, a następnie odkręcić gaz i grozić, że wysadzi blok.
Po wszystkim mężczyzna uciekł i został schwytany przez policyjnych kontrterrorystów. Wiadomo, że już wcześniej był karany za przestępstwa narkotykowe. Śledczy w czwartek planują przedstawić mu zarzuty napaści na rodziców z użyciem niebezpiecznego narzędzia i czynną napaść na funkcjonariuszy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET