"Indeks sernika" i zawirowania na rynku. Zapytaliśmy ekonomistę o ceny na święta
Tegoroczne Święta wielkanocne mogą uderzyć nas po kieszeni mocniej niż przed rokiem. Według szacunków za świąteczny koszyk zapłacimy od 7 do nawet 14 proc. więcej. Konsumenci odczują wzrosty cen gotowych produktów wynikające z zawirowań na rynkach paliw oraz specyfiki kontraktów terminowych. Nutką optymizmu napawa jednak tzw. indeks sernika.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ceny koszyków wielkanocnych wzrosły o 7-14 proc.
- Jak dynamiczny wzrost cen ropy i gazu wpływa na inflację.
- Dlaczego ceny kakao maleją, a gorzkiej czekolady rosną.
- Co to jest indeks sernika i jaki ma wpływ na ceny.
Ceny na święta. Zapłacimy nawet 14 proc więcej?
Według niektórych szacunków za tegoroczny koszyk wielkanocny trzeba zapłacić od 7 do nawet 14 proc. więcej niż jeszcze rok temu - mówi Radiu ZET prof. Artur Paździor, ekonomista z Politechniki Lubelskiej. - Po kilkuletnim okresie obserwowania procesów dezinflacyjnych, ustabilizowania, nagle dochodzi do sytuacji wyjątkowej, mianowicie do wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie - dodaje.
- W jej wyniku mamy dynamiczny wzrost cen ropy naftowej i gazu na światowych rynkach, co przekłada się na ceny towarów i usług. Przyglądając się koszykowi inflacyjnemu, który jest stworzony przez GUS, można powiedzieć, że [...] te zawirowania na światowych rynkach już zaczęły oddziaływać na ceny - ocenia ekonomista.
Zdaniem eksperta "w grę wchodzi jeszcze jeden element". - Są nim ceny, które obserwujemy na rynku finansowym, surowcowym. Bo to są najczęściej ceny kontraktów terminowych, a nie samych towarów i one też powodują rozbieżności na półkach, ale nie zawsze jest to stosunek jeden do jednego i czasami występują przesunięcia w czasie, których konsumenci nie są w stanie zrozumieć - wyjaśnia.
Kakao tanieje, jednak gorzka czekolada jest droższa
W tym miejscu prof. Artur Paździor podaje przykład kakao, którego cena przed dwoma laty wystrzeliła do około 12 tys. dolarów za tonę. - W tym momencie mamy kakao na poziomie około 3 tys. dolarów za tonę, a w tym samym czasie, ceny, chociażby czekolady gorzkiej, która jest z tego surowca produkowana, dramatycznie rosną - mówi.
- Mamy więc sytuację, w której cena kakao maleje o 70 proc., a cena czekolady rośnie o prawie 90 proc. To jest właśnie efekt tego przesunięcia w czasie i niestety, w niektórych przypadkach, wykorzystywania tych zawirowań do własnych, partykularnych celów - dodaje.
"Indeks sernika"
Ekonomista, mówiąc o świętach wielkanocnych, przytacza jednak przykład tzw. indesku sernika, który może napawać optymizmem. - To dość zabawna nazwa, ale ten indeks zawiera w sobie wszystkie produkty, które są niezbędne do upieczenia tego popularnego ciasta - wyjaśnia.
- Z analiz w tym zakresie wynika, że w obszarze indeksu sernika widzimy spadek około 4-5 proc. w stosunku do ubiegłego roku. On jest spowodowany głównie spadkiem ceny masła, które jeszcze kilka lat temu było uznawane za produkt, można powiedzieć, ekskluzywny.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET