`

"Indeks sernika" i zawirowania na rynku. Zapytaliśmy ekonomistę o ceny na święta

2 min. czytania
02.04.2026 13:34
Obserwuj nas na Google

Tegoroczne Święta wielkanocne mogą uderzyć nas po kieszeni mocniej niż przed rokiem. Według szacunków za świąteczny koszyk zapłacimy od 7 do nawet 14 proc. więcej. Konsumenci odczują wzrosty cen gotowych produktów wynikające z zawirowań na rynkach paliw oraz specyfiki kontraktów terminowych. Nutką optymizmu napawa jednak tzw. indeks sernika.

Zakupy przed świętami Wielkiej Nocy
fot. ZOFIA BAZAK

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ceny koszyków wielkanocnych wzrosły o 7-14 proc.
  • Jak dynamiczny wzrost cen ropy i gazu wpływa na inflację.
  • Dlaczego ceny kakao maleją, a gorzkiej czekolady rosną.
  • Co to jest indeks sernika i jaki ma wpływ na ceny.

Ceny na święta. Zapłacimy nawet 14 proc więcej?

Według niektórych szacunków za tegoroczny koszyk wielkanocny trzeba zapłacić od 7 do nawet 14 proc. więcej niż jeszcze rok temu - mówi Radiu ZET  prof. Artur Paździor, ekonomista z Politechniki Lubelskiej. - Po kilkuletnim okresie obserwowania procesów dezinflacyjnych, ustabilizowania, nagle dochodzi do sytuacji wyjątkowej, mianowicie do wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie - dodaje.

- W jej wyniku mamy dynamiczny wzrost cen ropy naftowej i gazu na światowych rynkach, co przekłada się na ceny towarów i usług. Przyglądając się koszykowi inflacyjnemu, który jest stworzony przez GUS, można powiedzieć, że [...] te zawirowania na światowych rynkach już zaczęły oddziaływać na ceny - ocenia ekonomista. 

Zdaniem eksperta "w grę wchodzi jeszcze jeden element". - Są nim ceny, które obserwujemy na rynku finansowym, surowcowym. Bo to są najczęściej ceny kontraktów terminowych, a nie samych towarów i one też powodują rozbieżności na półkach, ale nie zawsze jest to stosunek jeden do jednego i czasami występują przesunięcia w czasie, których konsumenci nie są w stanie zrozumieć - wyjaśnia.

Kakao tanieje, jednak gorzka czekolada jest droższa

W tym miejscu prof. Artur Paździor podaje przykład kakao, którego cena przed dwoma laty wystrzeliła do około 12 tys. dolarów za tonę. - W tym momencie mamy kakao na poziomie około 3 tys. dolarów za tonę, a w tym samym czasie, ceny, chociażby czekolady gorzkiej, która jest z tego surowca produkowana, dramatycznie rosną - mówi. 

Redakcja poleca

- Mamy więc sytuację, w której cena kakao maleje o 70 proc., a cena czekolady rośnie o prawie 90 proc. To jest właśnie efekt tego przesunięcia w czasie i niestety, w niektórych przypadkach, wykorzystywania tych zawirowań do własnych, partykularnych celów - dodaje. 

"Indeks sernika"

Ekonomista, mówiąc o świętach wielkanocnych, przytacza jednak przykład tzw. indesku sernika, który może napawać optymizmem. - To dość zabawna nazwa, ale ten indeks zawiera w sobie wszystkie produkty, które są niezbędne do upieczenia tego popularnego ciasta - wyjaśnia. 

- Z analiz w tym zakresie wynika, że w obszarze indeksu sernika widzimy spadek około 4-5 proc. w stosunku do ubiegłego roku. On jest spowodowany głównie spadkiem ceny masła, które jeszcze kilka lat temu było uznawane za produkt, można powiedzieć, ekskluzywny. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET