`

Interwencja w mieszkaniu szefa TV Republika. Jest oświadczenie policji

Łukasz Buczkowski
3 min. czytania
15.05.2026 19:55
Obserwuj nas na Google

Policja w piątek weszła do mieszkania szefa TV Republika Tomasza Sakiewicza. Jak relacjonował na antenie, funkcjonariusze weszli do środka siłą i skuli jego asystentkę. „Komenda Rejonowa Policji Warszawa II stanowczo dementuje informacje przekazywane na antenie stacji telewizyjnej Republika, dotyczące interwencji przy ulicy Wiktorskiej w Warszawie" - przekazała w oświadczeniu policja. Interwencję podjęto po informacji, która trafiła do biura Rzecznika Praw Dziecka.

Tomasz Sakiewicz
fot. Mateusz Grochocki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności interwencji policji w domu Tomasza Sakiewicza.
  • Dlaczego policja użyła kajdanek podczas interwencji.
  • Jakie konsekwencje grożą za fałszywe zawiadomienia o zagrożeniu życia.

Policja w mieszkaniu szefa TV Republika

W mieszkaniu Tomasza Sakiewicza w piątek pojawiła się policja. - Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko - relacjonował na antenie TV Republika prezes tej stacji. Po nagłośnieniu sprawy komunikat wydała policja, która zdementowała przekazywane przez telewizję informacje dotyczące interwencji. 

Jak przekazano w komunikacie, policjanci zostali powiadomieni, że w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. „Informacja taka zgodnie z przyjętymi zasadami otrzymała najwyższy priorytet, a na miejsce niezwłocznie skierowany został patrol policji” - wyjaśniono. 

Nikt nie został zatrzymany

Informacja dotycząca realnego zagrożenia czyjegoś życia stanowiła również powód, dla którego policjanci podjęli decyzję o wejściu do lokalu. „Funkcjonariusze zastali w nim kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z policjantami. Na czas wyjaśnienia sytuacji, mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki” - przekazała policja.

„Zebrane przez funkcjonariuszy informacje i weryfikacja zastanej na miejscu sytuacji pozwalają na stwierdzenie, że wiadomość o zagrożeniu czyjegoś życia była nieprawdziwa i najprawdopodobniej miała na celu wprowadzenie w błąd jej odbiorcy i służb ratunkowych” - zaznaczono w komunikacie. Policja wyjaśniła, że po niezbędnych ustaleniach interwencja się zakończyła i nikt nie został w związku z nią zatrzymany. 

Redakcja poleca

Fałszywe zgłoszenia. Policja reaguje

Kolejny komunikat w sprawie wydała stołeczna komenda. Jak wyjaśniła, informacja o zagrożeniu życia trafiła przez internet do biura Rzecznika Praw Dziecka, który przekierował ją do policji. „Dziecko lub osoba podająca się za dziecko informowała, że w jednym z mieszkań znajduje się osoba wymagająca natychmiastowej pomocy. Nasza reakcja była zdecydowana, ale jednocześnie w pełni adekwatna do możliwego zagrożenia” - czytamy.

Jak podkreślono, kobieta, którą zastano na miejscu, nie chciała się przedstawić i nie współpracowała z policjantami. „Przypominamy, że przekazywanie fałszywych informacji o zagrożeniu jest przestępstwem zagrożonym odpowiedzialnością karną. Policja prowadzi równolegle intensywne działania ukierunkowane na ustalenie i identyfikację osób odpowiedzialnych za rozsyłanie tego rodzaju wiadomości” - podkreślono.

O sprawę został zapytany w piątek podczas konferencji dotyczącej środków z SAFE dla służb minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. - Policja i wszystkie służby reagują w związku ze zgłoszeniami. Zareagowały wszystkie służby państwa i te reagują w sposób jak najbardziej zasadny, jak najbardziej profesjonalny - zaznaczył szef MSWiA. Zwrócił się też bezpośrednio do obecnego pracownika TV Republika. - Państwo od początku bardzo głośno krzyczeli, że to są nieuprawnione interwencje. Natomiast interwencje nie dotyczyły działalności państwa stacji, ale konkretnych, sformułowanych gróźb - dodał.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET