Inwazyjny gatunek zadomowił się w Szczecinie. "Sceny z horrorów"
Dopiero niedawno rozpoczął się trzeci etap budowy Trasy Północnej, a już na jej placu pojawiły się pierwsze problemy. Wszystko przez pewnego niechcianego gościa. Podczas monitoringu obszaru inwestycji natrafiono na egzotyczną roślinę - pochodzącego z Azji rdestowca. Jak się okazuje, inwazyjny gatunek może zagrażać życiu innych roślin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym wyróżnia się rdestowiec.
- Dlaczego jest niebezpieczny dla innych roślin.
- Czy widziano go w innych miejscach w Szczecinie.
Rdestowiec sieje postrach w Szczecinie
Na egzotycznego rdestowca natrafiono podczas monitoringu roślinności przed rozpoczęciem prac na trzecim etapie Trasy Północnej w Szczecinie. - Rdestowiec to tzw. inwazyjny gatunek obcy, który przybył do nas z Azji, rozgościł się bez pytania i teraz zagraża rodzimym gatunkom. Co gorsza, robi to w sposób wyjątkowo agresywny. Jego podziemne kłącza rosną błyskawicznie i potrafią sięgać daleko poza widoczny obszar. Z tych kłączy wyrastają gęste, wysokie na 2–3 metry pędy. Skojarzenia ze scenami z horrorów są jak najbardziej na miejscu. Roślina działa tak, że dusi wszystko, co znajdzie na swojej drodze - tłumaczy Piotr Zieliński ze Szczecińskich Inwestycji Miejskich.
Rozmiary azjatyckiej rośliny mogą robić wrażenie. Rdestowiec zajął ponad 4 500 m kwadratowych przestrzeni. Teraz, aby go usunąć, najprawdopodobniej będzie trzeba przeznaczyć sporą sumę. - Możliwości jest kilka, lecz żadna z nich nie jest łatwa. Można mechanicznie usuwać roślinę (wykopywać kłącza, wycinać pędy, tworzyć strefy buforowe, usuwać warstwy gleby), albo stosować metody chemiczne – ale tylko ściśle określone i zatwierdzone środki, by nie zaszkodzić ludziom, zwierzętom i reszcie przyrody - dodaje Piotr Zieliński.
Egzotyczna roślina opanuje Szczecin?
Wszystko wskazuje na to, że rdestowiec zadomowił się w wielu miejscach w Szczecinie. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", roślinę zauważono w okolicach Warszewa. "Duże skupiska tych roślin, a także nowych, na razie pojedynczych stanowisk, znaleźliśmy wzdłuż ulicy Duńskiej. Największe skupisko z łodygami wysokimi na trzy metry, jest w sąsiedztwie stacji pogotowia ratunkowego oraz Biedronki" - czytamy w "GW".
Źródło: Radio ZET/ SIM/ Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET