`

"Istniejąca baza nie wystarczy". Wyzwanie przy budowie elektrowni jądrowej

2 min. czytania
27.11.2025 11:05
Obserwuj nas na Google

Pracownicy Agencji Rozwoju Pomorza ruszą na początku przyszłego roku do gmin położonych wokół przyszłej elektrowni jądrowej. Cel: sprawdzenie kto z okolicznych przedsiębiorców byłby gotowy na przyjęcie na zakwaterowanie osób budujących tę inwestycję. To mogłoby zagwarantować lokalnemu biznesowi stabilne wpływy na wiele lat.

Budowa elektrowni jądrowej
fot. MARCIN GADOMSKI/AGENCJA SE/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie standardy powinny spełniać obiekty turystyczne przy budowie w gminie Choczewo.
  • Dlaczego obecna baza noclegowa nie wystarczy dla pracowników elektrowni.
  • Które polskie firmy zdobywają kontrakty na pracę przy elektrowni w Choczewie.
  • Co zapewniają polskim firmom inwestycje przy budowie elektrowni jądrowej.

Gmina Choczewo a budowa elektrowni jądrowej w Polsce

Ankieterzy w pierwszej kolejności będą odwiedzać właścicieli obiektów turystycznych, które spełniają standardy firmy Bechtel, wykonawcy elektrowni jądrowej w gminie Choczewo. Miejsc zakwaterowania będzie potrzebnych bardzo wiele, warto więc skorzystać z tego, co już istnieje, podkreśla wiceprezes Agencji Rozwoju Pomorza Piotr Ciechowicz. - W tym największym, szczytowym momencie, przy budowie elektrowni będzie pracować nawet 12 tysięcy osób. Dla porównania gmina Choczewo, w której będzie znajdować się elektrownia, to obecnie około 6 tysięcy - dodaje Piotr Ciechowicz.

Z tego też powodu pewne jest, że istniejąca baza noclegowa nie wystarczy do tego, by udźwignąć wszystkich pracowników. - Oczywiście będzie trzeba zbudować nową infrastrukturę, ale kluczowe jest to, żeby była to infrastruktura, która będzie wykorzystywana także po budowie. Nie ma mowy o wielkich miasteczkach kontenerowych, my do tego absolutnie nie dopuścimy - zaznacza wiceprezes Agencji Rozwoju Pomorza.

Kontrakty na pracę przy elektrowni zdobyło niemal 400 krajowych przedsiębiorców

Pracownikami, którzy będą na czas budowy kwaterowani w gminach wokół elektrowni jądrowej, mają być w przeważającej większości Polacy. Zapewnia o tym prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk. Temu służyć ma też cała kampania skupiająca się na tworzeniu wokół inwestycji local content. Już teraz różnorakie kontrakty na pracę przy elektrowni w gminie Choczewo zdobyło blisko 400 krajowych przedsiębiorstw. I chodzi tu o firmy z różnorakich dziedzin przemysłu.

Redakcja poleca

- Elektrownia jądrowa jest na tyle złożonym mechanizmem, że oczywiście obejmuje także te wysokospecjalistyczne dziedziny, ale w pozostałej części jest to elektrownia jak każda inna: mamy tam wyspę turbinową, generator energii elektrycznej i całe budynki infrastruktury towarzyszącej, które nie wymagają już posiadania specjalistycznych umiejętności - zaznacza w rozmowie z Radiem ZET prezes PEJ.

- Polskie firmy brały w przeszłości udział w budowaniu polskiej energetyki konwencjonalnej i z powodzeniem będą mogły się tutaj odnaleźć. A te, które chcą zdobywać kwalifikacje jakościowe, typowo nuklearne, będą mogły brać udział w kolejnych inwestycjach na całym świecie - dodaje Marek Woszczyk, podkreślając, że na tę chwilę zidentyfikowano sześciu takich chętnych z branży konstrukcji stalowych.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET