`

"Ja nie chciałem być kandydatem na prezydenta”. Czarnek odsłania kulisy nominacji w PiS

2 min. czytania
03.12.2024 08:57
Obserwuj nas na Google

Chociaż Przemysław Czarnek ostatecznie nie został kandydatem na prezydenta, to przez długi czas wydawało się, że to wystartuje z poparciem Prawa i Sprawiedliwości. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego postawiło jednak na Karola Nawrockiego, a były minister edukacji w rozmowie z Polsat News przyznał, że… nie chciał być kandydatem.

Przemysław Czarnek: nie chciałem być kandydatem
fot. PAP/Leszek Szymański

Wybory prezydenckie. Przemysław Czarnek: nie chciałem być kandydatem

- Ja nie chciałem być kandydatem na prezydenta, natomiast kiedy na początku października powiedziano mi, konkretnie pan prezes, że jednak trzeba mnie wziąć pod uwagę, bo mam duże szanse, to taki pociąg przyjeżdża tylko raz – przyznał w programie "Graffiti” w Polsat News Przemysław Czarnek.

Czarnek przez pewien czas uchodził nawet za głównego faworyta w wyścigu o nominację prezydencką z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, ale partia ostatecznie postanowiła poprzeć Karola Nawrockiego. Polityk miał bardzo duży elektorat negatywny, co pokazał m.in sondaż dla Radia ZET, co miało wpływ na wybór kandydata. I zdaniem Czarnka to bardzo dobry wybór. - Karol Nawrocki jest najlepszym kandydatem na prezydenta i wygra te wybory – przekonywał polityk PiS.

Były minister edukacji w rozmowie z Polsat News przyznał również, że nieszczególnie zadowolona z faktu, iż był przez brany pod uwagę, jako potencjalny kandydat PiS na prezydenta, była jego rodzina. - Później tak się to kręciło przez kilka tygodni i na koniec wyszło tak, jak wyszło – stwierdził.

Kampania będzie brutalna?

"Znamy kandydatów niemal wszystkich głównych ugrupowań politycznych (oprócz Lewicy) i wchodzimy w czas prawdopodobnie jednej z najdłuższych, a zapewne także najbardziej intensywnych i brutalnych kampanii wyborczych we współczesnej historii Polski” – napisał w mediach społecznościowych Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich.

Zrobił to tuż po ogłoszeniu, że PiS będzie popierał Karola Nawrockiego, jako kandydata na prezydenta. Co ciekawe, Czarnek również przekonywał, że nadchodząca kampania będzie brutalna. - Na pewno będzie to bardzo mocna kampania wyborcza, być może nawet brutalna, co już widać po tych świństwach pod adresem Karola Nawrockiego – powiedział, odnosząc się do krążącego w mediach raportu, sugerującego, że prezes IPN miał kontakty z przestępcami i neonazistami.

Źródło: Radio ZET/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET