Jaki prezent na komunię? Ksiądz mówi, co usłyszał w szkole. "Wielokrotnie"
Ks. Rafał Główczyński prowadzący na YouTube kanał "Ksiądz z osiedla" apeluje do rodziców dzieci przystępujących do pierwszej komunii świętej. Chodzi o prezenty. Duchowny, który zasłynął z organizowania dyskotek pod mostem Świętokrzyskim w Warszawie, mówi, czego dowiadywał się od najmłodszych na szkolnych korytarzach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki przekaz ma ks. Rafał Główczyński dla rodziców.
- Co słyszał na szkolnym korytarzu.
- Czym są komunie świeckie.
"Ksiądz z osiedla" apeluje do rodziców ws. komunii świętej
Większość dzieci przystępuje do pierwszej komunii świętej po zakończeniu III klasy, czyli około 10. roku życia. Przygotowania przebiegają zarówno w szkole w formie lekcji religii, jak i na spotkaniach w kościele. Ksiądz Rafał Główczyński, który należy do zakonu salwatorianów i wychował się w Warszawie, podkreśla, że ich celem jest uświadomienie dzieciom, że mają możliwość przyjęcia do serca samego Pana Boga.
Duchowny zauważa, że coraz częściej kwestie materialne, takie jak prezenty czy przyjęcia, przesłaniają istotę sakramentu. Skupienie się na kosztownościach może prowadzić do niepotrzebnego stresu i zawiści wśród dzieci. - Zawsze podczas przygotowań tłumaczę rodzicom, żeby nieco wyluzowali. To, w co ubrane będzie dziecko, jaki prezent dostanie i gdzie goście zjedzą uroczysty obiad, nie jest najważniejsze. Rodzice najczęściej przytakują, a później i tak rusza karuzela z prezentami i restauracjami – stwierdza "ksiądz z osiedla" w rozmowie z PAP. Zachęca rodziców do wybierania prezentów o charakterze duchowym, jak np. Pismo Święto, książka o tematyce religijnej lub medalik.
Materialna otoczka komunii. "Słyszałem na szkolnym korytarzu"
Ks. Rafał Główczyński zwraca uwagę, że zbytni nacisk na materialną stronę pierwszej komunii św. może przyćmić jej duchowy wymiar. Takie podejście nie tylko odbiera uroczystości jej prawdziwe znaczenie, ale także jest źródłem stresu dla rodziców i może powodować cierpienie u dzieci. - Wielokrotnie słyszałem na szkolnym korytarzu, że kiedy dzieci z bogatszych rodzin chwaliły się w klasie, że dostały na komunię bardzo drogie prezenty np. drona, quada albo elektryczną hulajnogę, to pozostałym dzieciom, które dostały skromniejsze prezenty, zwyczajnie było przykro – zaznacza.
Ks. Główczyński proponuje, aby uroczystości komunijne były skromne i przyjazne dla rodzin o skromniejszych zasobach finansowych. Sugeruje, by osoby zamożniejsze organizowały komunie na poziomie, który nie będzie krzywdzący dla biedniejszych rodzin. Podkreśla, że takie podejście może być piękną lekcją miłości bliźniego. - W czasach kiedy dzieciom najbardziej brakuje czasu spędzanego z rodzicem, fajnym prezentem jest wspólna wycieczka. Jeszcze lepiej, jeśli będzie to rodzinna pielgrzymka, na przykład na Jasną Górę albo do innego sanktuarium – mówi.
Komunie świeckie – zatracenie duchowego wymiaru?
Salwatorianin komentuje także zjawisko tzw. świeckich komunii, które są organizowane jako przyjęcia bez religijnego aspektu. Uważa, że tracą one na znaczeniu duchowym, podobnie jak wesela bez pary młodej. Ks. Główczyński wzywa, aby nie zapominać, że najważniejszym prezentem dla dziecka w dniu komunii jest przyjęcie Jezusa do serca. Przyznaje, że zorganizowanie przyjęcia z okazji pierwszej komunii świętej może być dużym wyzwaniem dla osób mających małe mieszkanie, których nie stać na obiad w restauracji. Dlatego zorganizował bezpłatnie takie przyjęcie w prowadzonej przez siebie klubokawiarni Cyrk Motyli w Piastowie pod Warszawą. - W dniu pierwszej komunii najważniejszym prezentem dla dziecka jest przyjęcie do serca Pana Jezusa. Wszystko inne jest tylko otoczką, która ma podkreślić wagę tego wydarzenia, a nie je przesłonić. Nie pozwólmy sobie tego odebrać – podsumowuje.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET