Mazowiecki Konserwator Zabytków doradcą spółki Pałac Saski. "Rażący konflikt interesów"
Mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków prof. Jakub Lewicki jest zatrudniony jako doradca w spółce Pałac Saski. Poseł Michał Szczerba (PO) uważa, że to rażący konflikt interesów. Z kolei konserwator wyjaśnił, że nie powoduje to żadnego konfliktu, gdyż zagadnienia konserwatorskie dotyczące dalszego procesu odbudowy objęte doradztwem nie leżą obecnie w jego kompetencjach.
"Mazowiecki Konserwator Zabytków jest doradcą spółki Pałac Saski. Nie można wykonywać czynności kontrolnych wobec zabytku, za który odpowiada spółka i w tym samym czasie brać od niej pieniądze. To rażący konflikt interesów, do którego doprowadził minister Gliński i poprzednie władze spółki z rekomendacji PiS. Ta patologia musi zostać przerwana" - napisał na platformie X poseł Szczerba. O sprawie jako pierwsza poinformowała "Gazeta Stołeczna".
Mazowiecki konserwator zabytków zatrudniony także w spółce Pałac Saski
Zaznaczył, że konserwator musi być jak żona Cezara. "A w tej sprawie na pewno nie jest. Bo taki nadzór i kontrola staje się fikcją. Nie przekonują mnie mętne tłumaczenia. Ewentualne wyłączanie się mazowieckiego konserwatora z kontroli to pozór, skoro jest przełożonym kontrolujących. Czas na uczciwe zasady!" - dodał.
- Posiadałem wszystkie stosowne zgody zarówno generalnego konserwatora zabytków, jak i wojewody Dąbrowskiego (w latach 2016–23 pierwszy wicewojewoda mazowiecki - red.). Tutaj nie było konfliktu interesów, bo ustawa wyłączyła mazowieckiego konserwatora z rozstrzygania spraw konserwatorskich - powiedział PAP prof. Lewicki.
Rzecznik mazowieckiego konserwatora zabytków Andrzej Mizera wyjaśnił, że ustawa, która wyłączyła MWKZ z zatwierdzania dalszych etapów procesu inwestycyjnego i wydawania szczegółowych decyzji konserwatorskich odnośnie odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej w Warszawie, wskazała, że decyzje te będzie wydawał Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
- Okazało się to niewystarczającym rozwiązaniem. Dlatego też generalny konserwator zabytków zaproponował i zaaprobował powołanie prof. Jakuba Lewickiego w skład kilkuosobowego zespołu doradzającego w szczegółowych sprawach dotyczących procesu odbudowy zespołu Pałacu Saskiego. Złożone było z osób o wysokich kompetencjach i odpowiednim dorobku naukowym z dziedziny m.in. historii sztuki. Wszystko odbyło się zgodnie z prawem i za pełną zgodą nadrzędnych instytucji - dodał Mizera. Przekazał, że doradztwo było wykonywane poza obowiązkami służbowymi MWKZ i trwało od momentu podejmowania się spraw nieleżących w kompetencjach MWKZ.
Zatrudnienie jako doradcy MWKZ potwierdził rzecznik prasowy spółki Pałac Saski Sławomir Kuliński. - Zgodnie z umową o powierzeniu zadań zawartą pomiędzy spółką a ministerstwem kultury i dziedzictwa narodowego oraz zawartymi na jej podstawie umowami zleceniami prof. Lewicki, jak jeszcze dwie panie profesor utworzyły zespół doradczy do spraw konserwacji - powiedział PAP Kuliński. Potwierdził, że prof. Lewicki jest zatrudniony na podstawie umowy zlecenie od 17 kwietnia 2023 roku. Na podstawie tej umowy jego pensja wynosi 6 tys. zł. brutto.
Źródło: Radio ZET/PAP - Marta Stańczyk
- Rodzic ukrył podsłuch w zabawce i zostawił w żłobku. Opiekunki zwolnione
- CPK się oddala. Wojewoda zwrócił wniosek o decyzję lokalizacyjną. Lasek tłumaczy
- Już tyle kosztują mieszkania w Warszawie. Burza w sieci. "Kiepski żart"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET