Jan Frycz nie żyje. Politycy i artyści żegnają wybitnego aktora. „Miał rzadki dar"
Politycy, ludzie kultury i przyjaciele żegnają zmarłego Jana Frycza, aktora filmowego i teatralnego. „Frycz miał ten rzadki dar. Potrafił jednym spojrzeniem, głosem, pauzą nadać postaci życie" – napisała na X ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie role Jana Frycza zostały szczególnie zapamiętane.
- Dlaczego Jan Frycz był uważany za wybitnego aktora.
- Które nagrody otrzymał Jan Frycz za swoje role.
Jan Frycz nie żyje. Politycy żegnają wielkiego aktora
Jan Frycz zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Informację o śmierci artysty opublikowano na profilu narodowej sceny na Facebooku. Politycy, ludzie kultury i przyjaciele żegnają wybitnego aktora. „I mam dziś poczucie, że razem z nim żegnamy wielu ludzi, których nam stworzył. Daria ze »Ślepnąc od świateł«, Siemiana z »Pornografii«, Andrzeja Winklera z »Pręgów«, Jurka z »Tam i z powrotem«” – napisała na platformie X ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
„Tak właśnie poznaje się wielkiego aktora – kiedy jego bohaterowie zaczynają żyć własnym życiem i zostają z nami na lata. Frycz miał ten rzadki dar. Potrafił jednym spojrzeniem, głosem, pauzą nadać postaci życie. Dziękuję, Panie Janie, za wszystkie spotkania z Pana aktorstwem. Za role, których nie da się zapomnieć" – dodała. Europoseł KO, były minister kultury Bogdan Zdrojewski przypomniał, że Frycz „debiutował dokładnie 50 lat temu”.
„Aktor reżyserów gigantów Jarockiego, Kutza, Lupy. Jan Frycz niestety nie żyje. Był ważną postacią i Teatru Starego w Krakowie i Narodowego w Warszawie. Fantastyczne rzemiosło. Powaga traktowania zawodu. Odwaga w podejmowaniu ról niezwykle trudnych, wymagających. Znakomity w długich, żmudnych, ambitnych monologach. Bogata filmoteka, role w teatrach w tym tych rejestrowanych dla TVP. Żal” – podkreślił.
„Mogę powiedzieć, że po prostu go kochałem"
Frycz w ostatnich latach zmagał się z ciężką chorobą, ale pozostawał aktywny zawodowo. W ubiegłym sezonie stworzył kreację króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w „Termopilach polskich” w reżyserii Jana Klaty w Teatrze Narodowym w Warszawie. Artysta miał na swoim koncie wiele nagród, wśród nich zdobytą w 2003 r. podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni statuetkę dla najlepszego aktora drugoplanowego za „Pornografię” Jana Jakuba Kolskiego oraz trzy Polskie Nagrody Filmowe Orły – za kreacje w „Pornografii”, „Pręgach” i „25 latach niewinności. Sprawie Tomka Komendy”.
W 2005 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2005 r. uhonorowano go Srebrnym, a w 2015 r. – Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Artystę pożegnali również ludzie kultury. Borys Szyc w opublikowanym na Instagramie wpisie zaznaczył: „Mogę powiedzieć, że po prostu go kochałem. Uwielbiałem na pewno. Nikt mnie tak nie rozśmieszał, nikt tak nie rozkładał roli na części mniejsze i najmniejsze, szukając głębszego sensu we wszystkim".
Wspomnieniem o zmarłym artyście podzielił się również Jakub Żulczyk, a Małgorzata Kożuchowska napisała na Instagramie, że „to nieprawda, że nie ma ludzi niezastąpionych!”. „Jana Frycza nie da się zastąpić. Był absolutnie wyjątkowy" – dodała. Aktora pożegnał również Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, w którego zespole Frycz grał 17 lat – od 1989 do 2006 r
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET