Mieszkańcy zagłosowali ws. odwołania wójta. Podano wyniki referendum

2 min. czytania
31.08.2026 07:41
Obserwuj nas na Google

W niedzielę w Jedlińsku (woj. mazowieckie) odbyło się referendum w sprawie odwołania ze stanowiska wójta Kamila Dziewierza. Jak przekazało Krajowe Biuro Wyborcze w Radomiu, w głosowaniu wzięło udział za mało osób, w związku z czym jest ono nieważne. Wójt pozostanie na stanowisku.

Głosowanie
fot. Artur Barbarowski/East News (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Referendum ws. odwołania wójta Jedlińska zakończyło się nieważnością z powodu niskiej frekwencji.
  • Inicjatorzy referendum zarzucali wójtowi, Kamilowi Dziewierzowi, niegospodarność, nepotyzm i nieadekwatne zarządzanie gminnymi finansami.
  • Prokuratura postawiła wójtowi zarzuty przywłaszczenia pieniędzy na prezenty dla polityków, czemu Dziewierz zaprzecza, twierdząc, że to element politycznej wojny.

Referendum ws. odwołania wójta Jedlińska

Mieszkańcy Jedlińska w niedzielę decydowali w sprawie odwołania ze stanowiska wójta Kamila Dziewierza (PiS). Aby referendum było ważne, wymagany był udział co najmniej 3340 osób, czyli 3/5 liczby wyborców, którzy wzięli udział w wyborze wójta w 2024 r. Jak podało Krajowe Biuro Wyborcze w Radomiu, do urn poszło tylko 2759 osób. Frekwencja wyniosła więc 24,17 proc. Większość głosujących opowiedziała się za odwołaniem wójta, jednak samo referendum jest nieważne. 

Kamil Dziewierz pozostanie na stanowisku wójta. Inicjatorzy referendum zarzucali mu m.in. niegospodarność, nepotyzm oraz utrudnianie dostępu do informacji. Mówili o wysokim zadłużeniu gminy przy jednoczesnych nieadekwatnych wynagrodzeniach jej władz. W ich ocenie wójt podejmuje decyzje sprzeczne z wolą mieszkańców, czego przykładem miały być starania o przywrócenie Jedlińskowi statusu miasta, choć wyniki konsultacji społecznych w tej sprawie były negatywne.

Redakcja poleca

Prokuratura stawia zarzuty wójtowi

Wójtem zainteresowała się także Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód. W czerwcu skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu. Według śledczych wójt miał żądać od podległych mu dyrektorów jednostek pieniędzy na prezenty dla polityków, przywłaszczając co najmniej 11,8 tys. zł.

Śledczy informowali, że Kamil Dziewierz nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Przekonywał, że został pomówiony. „Stawiane mi zarzuty nie mają pokrycia w rzeczywistości i są elementem politycznej wojny" - oświadczył mediach społecznościowych. Za zarzucane mu czyny grozi kara do 10 lat więzienia. Kamil Dziewierz wójtem Jedlińska jest już trzecią kadencję.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET