Jej słowa o Świątek wywołały skandal. Znana psycholożka się tłumaczy. „Jest mi wstyd”

2 min. czytania
05.08.2026 19:00
Obserwuj nas na Google

- Nie powinnam się tak wypowiadać publicznie. Jest mi wstyd. Przepraszam Igę i Arynę - przyznała znana psycholożka Ewa Woydyłło. W rozmowie z portalem „WP Sportowe Fakty” tłumaczyła się ze swoich słów pod adresem znanych tenisistek. Wypowiedzi te wywołały ogromny skandal. 

Tenis
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER, MATTHEW STOCKMAN/Getty AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kontrowersyjne słowa wypowiedziała Ewa Woydyłło o Idze Świątek.
  • Dlaczego wypowiedzi znanej psycholożki wywołały skandal medialny.
  • Co zrobiła Woydyłło po negatywnym odzewie na jej słowa.
  • Jak psycholożka tłumaczy swoje kontrowersyjne wypowiedzi.

Skandal po słowach znanej psycholożki o Idze Świątek

Ewa Woydyłło wywołała spore kontrowersje, gdy w ostatnim odcinku podcastu „Return” bardzo krytycznie wypowiadała się m.in. na temat  Igi Świątek. - Ona wyskoczyła jako taka gwiazda i jeszcze wykreowała się na taką rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę, ale  jest prawdopodobnie głupiutka, wystraszona. Sama nie rozumie tego, co się dzieje - powiedziała, gdy została zapytana o problemy dotyczące przepływu informacji pomiędzy najlepszą polską tenisistką a dziennikarzami i kibicami.

Z kolei największą rywalkę Świątek - Białorusinkę Arynę Sabalenkę - znana psycholożka określiła mianem „ruskiej baby”, „ordynusa” oraz „po prostu faceta”. Wypowiedzi te wywołały skandal, a przez media tradycyjne i społecznościowe przewinęła się lawina negatywnych komentarzy pod adresem doświadczonej ekspertki oraz autora wywiadu, Lecha Sidora. Twórcy „Returnu” ostatecznie zdecydowali się usunąć odcinek ze swoich kanałów w serwisach streamingowych. 

Woydyłło przeprasza: dziś to ja jestem głupiutka

Krótko po tym, jak sprawa stała się głośna, Woydyłło próbowała bronić swojego stanowiska, które w opinii wielu internautów bardziej przypominało hejt niż ekspercką diagnozę. W środowej rozmowie z portalem „WP Sportowe Fakty” psycholożka po raz pierwszy przeprosiła za te słowa, przyznając, że nie powinny one nigdy paść. - Jest mi wstyd za moją wypowiedź. Chciałabym to naprawić, ale nie wiem, co mogę zrobić. Chciałam wyrazić zupełnie coś innego. Przyznam, że dzisiaj czuję się dokładnie tak samo, jak wypowiedziałam się o Idze. Jestem głupiutka i wystraszona - mówiła. 

Redakcja poleca

- Mogę mieć żal tylko do siebie, że nie byłam ostrożniejsza. Zgadzam się, że przekroczyłam granice, których nie powinnam była przekroczyć. Nie dziwię się, że dla ludzi, którzy dbają o zachowanie umiaru i dystansu, moje wypowiedzi były szokujące - dodała, podkreślając jednocześnie - choć nie usprawiedliwiając się w ten sposób - że przyszła do programu jako kibicka tenisa, a nie jako zawodowy psycholog. 

Według niej odbiorca ma prawo interpretować jej słowa tak, jak chce, nawet jeśli - jak zastrzegła - nie miała złych intencji. - W tym momencie mogę jedynie wyjaśnić, że nie miałam niczego takiego na myśli. Opowiadałam po prostu o - moim zdaniem - pogubionej zawodniczce. Do Igi Świątek mam ogromny szacunek, oglądam mnóstwo jej meczów. Kilkukrotnie byłam na jej turniejach w Dosze czy Londynie i cały czas trzymam za nią kciuki - oznajmiła Woydyłło. 

Źródło: Radio ZET/WP Sportowe Fakty

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET