To tu zaczynała Maja Chwalińska. Miasto chce zburzyć korty, mieszkańcy protestują
Cała Polska żyje genialnym turniejem w wykonaniu Mai Chwalińskiej, tymczasem w Dąbrowie Górniczej doszło do ostrego zgrzytu. Na zrujnowanym korcie, gdzie nowa gwiazda tenisa zaczynała karierę, pojawił się piękny mural i banery protestacyjne mieszkańców. Ludzie nie chcą dopuścić do realizacji planów urzędników, którzy zamiast sportu widzą w tym miejscu bloki mieszkalne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Maja Chwalińska zdobyła uznanie podczas French Open.
- Dlaczego lokalni mieszkańcy sprzeciwiają się planom zagospodarowania kortów.
- Co planuje miasto Dąbrowa Górnicza dla kortów przy ul. Kasprzaka.
- Jakie alternatywy dla gry w tenisa oferuje Dąbrowa Górnicza.
Sukces Mai Chwalińskiej i temat kortów, na których zaczynała swoją karierę
Maja Chwalińska szturmem zdobyła serca Polaków. 24-letnia tenisistka zaskoczyła kibiców i ekspertów na całym świecie pokonując kolejne przeciwniczki w tegorocznym French Open i docierając aż do finału, w którym musiała niestety uznać wyższość Mirry Andriejewy. Mimo wszystko mówimy tu o ogromnym sukcesie Polki, która awansowała w światowym WTA rankingu ze 114. nz 21. miejsce.
Sukcesem Mai Chwalińskiej żyje obecnie cały kraj - dumy nie kryje Dąbrowa Górnicza, w której nowa gwiazda tenisa ziemnego dorastała i zaczynała swoją sportową karierę. Miasto planuje wyróżnić sportsmenkę, jak mówi rzecznik prasowy magistratu Bartosz Matylewicz: - Jest pomysł przyznania jej tytułu Honorowej Obywatelki.
W całej historii pojawił się również zdecydowanie mniej pokrzepiający serca fanów wątek. Chodzi o korty przy ul. Kasprzaka w Dąbrowie Górniczej, na których wicemistrzyni Rolanda Garrosa zaczynała treningi, a na których lokalny artysta stworzył mural z wizerunkiem młodej Mai.
Mieszkańcy nie zgadzają się na plan miasta
Samo dzieło od razu spodobało się zarówno tenisistce, która w mediach mówiła, że akcja bardzo ją wzruszyła, jak i kibicom. Problem leży jednak w samym obiekcie, który jest zniszczony i zarośnięty. Sukces Mai Chwalińskiej rozbudził też spór o to miejsce - część mieszkańców domaga się renowacji kortów, miasto planuje tam jednak zbudować mieszkania w ramach TBS.
Na zniszczonym ogrodzeniu kortów zawisł baner - to wyraz sprzeciwu mieszkańców wobec budowy mieszkań w tym miejscu. - Oczywiście, że warto zachować te korty. Tu cały czas grały nasze dzieci. Później jak te ceny poszły w górę o 300 proc., to ludzie przestali się pojawiać - słyszymy od jednego z mieszkańców.
- Ja uważam, że Dąbrowa Górnicza jest taka duża i ma tyle działek, że nie ma sensu pchać tu kolejnych budynków. Tu jest ciasno - zwraca uwagę inna z mieszkanek. Dodaje, że jej zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie kortów w spokoju.
„Tenis w Dąbrowie Górniczej ma się dobrze"
Bartosz Matylewicz z urzędu miasta tłumaczy, że korty powstały pół wieku temu, a ich modernizacja zwyczajnie się nie opłaca. - Głównym problemem kortów przy ul. Kasprzaka jest brak odpowiedniego zaplecza sanitarnego, toalet, dostępu do wody czy szatni - mówi.
Podkreśla przy tym, że w Dąbrowie Górniczej istnieje nowoczesna infrastruktura, z której mieszkańcy mogą korzystać na korzystnych warunkach. - Tenis w Dąbrowie Górniczej istnieje i ma się dobrze. W Parku Zielona funkcjonuje całoroczne Centrum Sportu i Rekreacji - dodaje.
- Uzupełnienie tego obiektu o korty spowodowało, że osoby, które chcą grać w tenisa, mają do dyspozycji dwa korty. W czasie wakacji mieszkańcy mogą korzystać z niego całkowicie za darmo. W zeszłym roku mieliśmy pierwszą edycję „Wakacji z Rakietą", w tym roku ta akcja będzie powtarzana. A są to bezpłatne zajęcia dla dzieci i młodzieży prowadzone przez pierwszego trenera Mai Chwalińskiej Pawła Kałużę - mówi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET