Jeśli dostałeś taką wiadomość, natychmiast ją usuń. Nowa fala oszustw „na NFZ"
Urzędnicy i policja ostrzegają przed nową falą cyberataków. Przestępcy podszywają się pod Narodowy Fundusz Zdrowia i rozsyłają fałszywe wiadomości o rzekomym „zwrocie kosztów” leczenia, próbując w ten sposób wyłudzić dane kart płatniczych. NFZ apeluje o czujność.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak działają oszuści podszywający się pod NFZ.
- Dlaczego oszuści wybierają metodę na 'zwrot kosztów'.
- Co zrobić, aby nie paść ofiarą oszustwa na NFZ.
- Które elementy wiadomości e-mail powinny wzbudzić naszą czujność.
Fala oszustów „na NFZ"
Służby ostrzegają przed nową falą oszustów. Tym razem przestępcy podszywają się pod Narodowy Fundusz Zdrowia - pod pretekstem rzekomego „zwrotu kosztów” próbują zdobyć dane kart płatniczych. NFZ apeluje o ostrożność, zwłaszcza że jesteśmy w okresie po rozliczeniach PIT, a wiele osób wciąż czeka na zwrot pieniędzy.
- Do Łódzkiego NFZ zgłosiła się Łodzianka, która 19 maja br. otrzymała e-mail od oszusta. Sama zachowała ostrożność, przesłała nam wiadomość, aby ostrzec innych pacjentów. To już kolejna odsłona oszustwa metodą „na NFZ”. Przestępcy celowo podszywają się pod instytucję publiczną, licząc na nieuwagę, pośpiech i zaufanie obywateli. W wiadomości e-mail pod pretekstem konieczności potwierdzenia konta lub karty, wyłudzają dane - mówi rzeczniczka łódzkiego NFZ Anna Leder.
Wiadomość od oszustów najczęściej zatytułowana jest jako „weryfikacja zwrotu kosztów" lub „weryfikacja karty płatniczej". Nadawcą jest fałszywy adres e-mail, często z dopiskiem „NFZ”, który oczywiście nie ma nic wspólnego z oficjalną domeną Funduszu.
Jak nie dać się oszukać?
Oszuści wykorzystują metody manipulacji, starają się, by potencjalna ofiara uwierzyła, że faktycznie może stracić pieniądze. Co więcej, w załączniku wiadomości znajduje się plik lub link do formularza. Jego wypełnienie ma być warunkiem rzekomego otrzymania pieniędzy.
- Pamiętajmy, żeby nigdy nie klikać w podejrzane linki, nie otwierać podejrzanych wiadomości. Weryfikujmy cały adres e-mail nadawcy. Nie wchodźmy w załączniki w takich e-mailach, nie podawajmy danych karty płatniczej, a całą sytuację zgłośmy do służb. Jeśli jednak podaliśmy już dane naszej karty kredytowej, skontaktujmy się z bankiem - dodaje Anna Leder.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET