Jest akt oskarżenia wobec „Wielkiego Bu". W tle kradzież i narkotyki
Patryk M., znany szerszej publiczności jako „Wielki Bu”, usłyszał akt oskarżenia. Prokuratura Krajowa zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz obrót znacznymi ilościami narkotyków. Sprawa wywołuje spore emocje również w kontekście politycznym, ze względu na dawne powiązania oskarżonego z Karolem Nawrockim.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono Patrykowi M. w akcie oskarżenia.
- Co obejmuje działalność grupy przestępczej, w której uczestniczył Patryk M.
- Które substancje odurzające handlowała grupa przestępcza.
- Dlaczego Karol Nawrocki był krytykowany za kontakty z Patrykiem M.
Akt oskarżenia wobec „Wielkiego Bu"
Jest akt oskarżenia dla Patryka M. znanego też jako „Wielki Bu". Taką informację przekazał w środę szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Sprawa jest przykładem skutecznych działań Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzonych we współpracy z prokuraturą oraz partnerami zagranicznymi" - napisał na platformie X.
Prokuratura Krajowa przekazała, że akt oskarżenia obejmuje siedem zarzutów, z czego sześć dotyczy Patryka M., a jeden Adriana R. Wyjaśniono, że chodzi o udział w latach 2017-2018 w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie województwa pomorskiego, innych regionów Polski oraz na terytorium Królestwa Niderlandów i Hiszpanii.
„Grupa zajmowała się nabywaniem, produkcją oraz wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, w tym marihuany, kokainy, amfetaminy, również płynnej, haszyszu, mefedronu, klefedronu oraz ekstazy" - wyjaśniła PK.
Co zarzuca się Patrykowi M.?
W akcie oskarżenia Patrykowi M. zarzucono również uczestnictwo w obrocie znacznymi ilościami narkotyków, w tym 17 kg marihuany o czarnorynkowej wartości około 850 tys. zł oraz 2 kg amfetaminy o wartości około 60 tys. zł, a także udział w kradzieży z włamaniem samochodu Audi Q7 wspólnie i w porozumieniu z Adrianem R., w którym następnie przerobiono numery identyfikacyjne VIN, a auto ostatecznie sprzedano za ponad 40 tys. zł.
„Patryk M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Natomiast Adrian R. przyznał się do stawianego mu zarzutu i złożył wyjaśnienia zgodne z ustalonym w sprawie stanem faktycznym" - podała PK.
„Wielki Bu" a Karol Nawrocki
„Wielki Bu" znany jest m.in. z uczestnictwa we freak-fightowych galach MMA. W maju 2024 r. kontrowersje wzbudziło zdjęcie, które zrobił sobie w Biurze Edukacji Narodowej Instytutu Pamięci Narodowej z ówczesnym prezesem IPN Karolem Nawrockim i opublikował w mediach społecznościowych z podpisem: „Ciężko było nie skorzystać z zaproszenia, więc skoro i tak byłem w stolicy, wpadłem zobaczyć, jak się Karolowi szefuje w tej instytucji”. Później opublikował też zdjęcie z Nawrockim przy kawiarnianym stoliku z podpisem: „Takie tam z prezesem IPN na kawce. Mądrego to zawsze dobrze posłuchać”.
W czasie kampanii prezydenckiej media i część polityków krytykowali Nawrockiego za kontakty z Wielkim Bu jako „członkiem gangu sutenerów”. Nawrocki, którego pasją jest boks, powiedział jesienią 2024 r. „Rzeczpospolitej”, że poznał go kilkanaście lat temu na sali bokserskiej, walczyli „ze sobą w formule sportowej: oficjalnie, na sali bokserskiej, w gronie wielu innych zawodników”, a później wiele lat się nie widzieli. Dodał, że nie odniesie się „do kwestii kryminalnych” i że nie ma o nich pojęcia. Z kolei we wpisie na platformie X Karol Nawrocki napisał m.in., że „swoich przeciwników z ringu ceni za podjęcie walki, nie odpowiada jednak za ich życie pozasportowe”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET