`

Jeździli od lat, teraz masowo tracą prawo jazdy. Wszystko przez oszustwo jednej osoby

2 min. czytania
01.07.2026 15:42
Obserwuj nas na Google

Zdali egzamin państwowy, od lat jeżdżą samochodami, a teraz masowo tracą dokumenty przez oszustwo właściciela szkoły jazdy. Prawomocny wyrok sądu dla przedsiębiorcy z Wojnicza wywołał prawdziwą lawinę urzędową w Małopolsce. Wszystko przez jeden podpis, którego brakowało na kartach szkolenia przez sześć lat. W kropce znalazło się aż 350 niewinnych osób.

Egzamin
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak kierowcy tracą prawo jazdy po wyroku właściciela ośrodka.
  • Dlaczego ośrodek szkolenia fałszował dokumenty kursantów.
  • Co mogą zrobić kierowcy, którzy stracili uprawnienia.
  • Które szkolenia były fałszowane przez ośrodek w Wojniczu.

Kierowcy tracą prawo jazdy po wyroku dla właściciela ośrodka szkolenia

Prawomocny wyrok sądu dla właściciela ośrodka szkolenia kierowców z Wojnicza w Małopolsce przyniósł nieoczekiwane skutki. Mężczyzna został skazany za fałszowanie dokumentów, a jego klienci dostają powiadomienia o cofnięciu prawa jazdy.

- Prowadzący ośrodek szkolenia kierowców podrabiał podpisy ratownika medycznego na karcie przeprowadzonych zajęć. Taki blok tematyczny jest obowiązkowy w ramach szkolenia kursantów. Później sam, jako kierownik ośrodka, wystawiał zaświadczenia, że dany kursant odbył wymaganą liczbę godzin we wszystkich blokach tematycznych - powiedział prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prokuratury okręgowej w Tarnowie.

Fałszowanie dokumentów dotyczących szkoleń

Wyjaśnił, że chodzi o szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. - Takie szkolenie powinna przeprowadzić osoba z odpowiednimi kwalifikacjami i uprawnieniami. Może to być lekarz, może to być ratownik medyczny - dodał. 

Redakcja poleca

- Kierownik ośrodka szkolenia miał umowę z ratownikiem medycznym, jednak w toku postępowania przygotowawczego ustalono, że szkolenia z zakresu pierwszej pomocy nie były prowadzone. Mężczyzna podrabiał podpis ratownika na karcie - powiedział. 

Kierowcy mogą się odwołać od decyzji

Mieczysław Sienicki dodał, że po wyroku skazującym prokuratura musiała skierować odpowiednie wnioski administracyjne do Starostwa Powiatowego w Tarnowie. - One dotyczą właśnie wydanych praw jazdy. Starostwo jest w związku z tym zobowiązane do wszczęcia postępowania o wznowienie w zakresie wydanych decyzji - wyjaśnił. W efekcie kierowcy otrzymują informację o cofnięciu im uprawnień. 

Cały proceder trwał przez sześć lat - od 2018 do 2024 roku. W sumie sprawa dotyczy około 350 kierowców, którzy w tym czasie zdobywali swoje uprawnienia w tym konkretnym ośrodku. Dobra wiadomość jest taka, że przysługuje im prawo do odwołania się od decyzji.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET