Do tragedii doszło na autostradzie A1 niedaleko Kamieńska. Wypadek wydarzył się w niedzielę około 22.30 na 370. kilometrze trasy w kierunku Katowic.
Wypadek na A1 niedaleko Kamieńska. Jedna osoba nie żyje
Ze zgłoszenia wynikało, że doszło do zderzenia osobowego busa marki Renault i holownika pomocy drogowej. Na miejsce przyjechały 4 zastępy straży pożarnej. W wyniku zdarzenia zmarła jedna osoba, a 4 zostały ranne - przekazała w poniedziałek GDDKiA.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 46-letni mężczyzna kierujący pojazdem marki Renault, na prostym odcinku drogi, jadąc prawym pasem ruchu w kierunku Katowic, nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu - mówił "Gazecie Radomszczańskiej" oficer prasowy radomszczańskiej policji młodszy aspirant Dariusz Kaczmarek.
46-letni kierowca renault uderzył w tył ciężarowego mercedesa, którego prowadził 48-letni mieszkaniec województwa łódzkiego. Po zderzeniu oba pojazdy uderzyły w barierki energochłonne.
Niestety, kierowcy osobowego auta nie udało się uratować. Poszkodowanych zostało też dwoje pasażerów tego pojazdu oraz dwie osoby jadące holownikiem. Osoby jadące busem były zakleszczone.
Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET