Nie żyje 12-latek porażony prądem. Wszedł z kolegą do pustostanu
Nie żyje 12-latek, który został porażony prądem. Chłopiec wszedł ze swoim kolegą do opuszczonego budynku we wsi Uniechów. Zmarł mimo prowadzonej przez służby reanimacji.
Tragedia w powiecie człuchowskim na Pomorzu. Służby, które przyjechał na miejsce, rozpoczęły reanimację dziecka. Niestety, nie udało się uratować 12-latka.
Rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku kom. Karina Kamińska przekazała PAP, że do wypadku doszło w niedzielę przed godz. 17 na terenie niefunkcjonującego ośrodka sportowego w Uniechowie, w powiecie człuchowskim.
Uniechów. 12-latek porażony prądem nie żyje
- Jak ustalili pracujący na miejscu zdarzenia policjanci, 12-latek przebywał w opuszczonym, niezabezpieczonym budynku i najprawdopodobniej dotknął przewodu zasilanego prądem. Niestety, mimo długiej reanimacji, chłopcu nie zdołano przywrócić czynności życiowych - poinformowała policjantka.
Dodała, że "na miejscu pracują policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, technik kryminalistyki, którzy zabezpieczają ślady po to, aby jak najszybciej wyjaśnić okoliczności i przyczyny tego zdarzenia".
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET