Kanadyjczyk zamieszkał w Polsce. Porównał oba kraje. "Nie mamy czegoś takiego"

Maksym Daniszewski
2 min. czytania
28.01.2026 15:20
Obserwuj nas na Google

Coraz więcej obcokrajowców przyjeżdża do Polski realizować swoje marzenia. Jednym z nich jest Kanadyjczyk Felix Pigeon, który jeszcze jako nastolatek przeprowadził się do naszego kraju, aby rozwijać swoją karierę w łyżwiarstwie. Teraz 23-latek będzie miał szansę powalczyć o medal na zimowych igrzyskach olimpijskich.  

Felix Pigeon
fot. Tomasz Oszczepalski/East News/ Felix Pigeon

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki przyciągnęły Kanadyjczyka Feliksa Pigeona do Polski.
  • Dlaczego sportowiec uważa przeprowadzkę do Polski za dobrą decyzję.
  • Co Felix lubi w Polsce poza sportem.

Kanadyjczyk przeprowadził się do Polski

Polska staje się coraz atrakcyjniejszym miejscem do życia. O hossie gospodarczej w Polsce piszą zagraniczne media, spekulując, że już za kilka lat przegonimy w rozwoju Wielką Brytanię i Niemcy. Nic dziwnego, że coraz więcej obcokrajowców decyduje się zamieszkać na stałe w kraju nad Wisłą. Ostatnio głośno było m.in. o Holendrze, który po roku życia w Polsce nazwał ją "najlepszym krajem w Europie". 

Dowodem na to, że w Polsce można rozwijać się w nawet najbardziej niszowych dyscyplinach jest Kanadyjczyk Felix Pigeon, 23-letni medalista mistrzostw świata w short trucku (łyżwiarstwie szybkim na torze krótkim - przyp. red.). Sportowiec przeprowadził się do Polski jeszcze jako nastolatek, aby móc dalej rozwijać się jako łyżwiarz. Swoją historię opowiedział portalowi Sportowe Fakty - Nie mam żadnych korzeni, a do Polski przywiódł mnie sport. Wiedziałem, że macie rozwojową drużynę, parę talentów. W tym kraju jest także super klimat i organizacja, co jest ważne dla zawodników. Nie myślałem, że zadomowię się w Polsce, na początku miałem dołączyć na kilka miesięcy do treningów i może potem wrócić do Kanady - tłumaczy Sportowym Faktom. 

Szybko okazało się, że przeprowadzka do Polski była strzałem w dziesiątkę. Łyżwiarz przyznaje jednak, że początki nie były łatwe. W Kanadzie musiał zostawić rodzinę i przyjaciół. - Nie był to łatwy wybór, ale z perspektywy czasu bardzo dobry. Miałem wsparcie rodziny, najbliższych. W Polsce podoba mi się wszystko, od spraw stricte związanych z łyżwiarstwem do atmosfery i życia w tym kraju - wyjaśnia. 

Redakcja poleca

Felix powalczy o medal na igrzyskach

Felix mieszka już w Polsce od 2022 roku. Przez te kilka lat zdążył poczuć się w niej jak u siebie. Interesuje się polską kulturą i historią, ostatnio odwiedził nawet muzeum poświęcone czasom PRL-u. - Polska robi spory progres. Jest bezpiecznie, ma świetny transport publiczny. Czegoś takiego w ogóle nie mamy w Kanadzie, że możesz wsiąść w pociąg i pojechać gdzieś, na przykład z Białegostoku, w którym mieszkam, do Warszawy w dwie godziny. No i lubię polskie jedzenie - zaznacza. 

Przed Felixem największe wyzwanie w karierze sportowej. Na zbliżających się zimowych igrzyskach olimpijskich razem z polską drużyną powalczy o medal w sztafecie mieszanej. Sportowiec przyznaje, że uczy się polskiego, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby opanować śpiewanie hymnu. - Muszę się nauczyć, ale zostały mi jeszcze trzy tygodnie. Próbowałem się jednak go uczyć i coś tam pamiętam - tłumaczy łyżwiarz. 

Źródło: Radio ZET/ Sportowe Fakty 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET