Kancelaria Prezydenta o wynagrodzeniu Doroty Gawryluk za debatę. Padła konkretna odpowiedź
Dziennikarka Polsat News Dorota Gawryluk nie otrzymała wynagrodzenia za prowadzenie debaty w Pałacu Prezydenckim w rocznicę zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Taką informację przekazała „Presserwisowi" Kancelaria Prezydenta RP.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Dorota Gawryluk nie otrzymała wynagrodzenia za moderowanie debaty.
- Jakie osoby brały udział w debacie moderowanej przez Dorotę Gawryluk.
- Co mówi Michał Szułdrzyński o charakterze wydarzenia z debatą.
Dorota Gawryluk nie otrzymała wynagrodzenia za moderowanie debaty
„Pressserwis", korzystając z prawa dostępu do informacji publicznej, zapytał Kancelarię Prezydenta, ile wyniosło wynagrodzenie dziennikarki za poprowadzenie debaty publicystów podczas wydarzenia zorganizowanego przez Kancelarię Prezydenta z okazji pierwszej rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta.
„Pani Dorota Gawryluk nie otrzymała wynagrodzenia z tytułu uczestnictwa w debacie i jej moderowania" – poinformowano w odpowiedzi przesłanej przez Kancelarię Prezydenta. Przypomnijmy, że w debacie przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie wzięli udział twórca Kanału Zero i były kandydat na prezydenta RP Krzysztof Stanowski, publicysta „Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz oraz historyk prof. Andrzej Nowak. Prowadziła ją dziennikarka Polsat News Dorota Gawryluk.
„Bez debaty nie ma wymiany poglądów"
– Gdyby prezydent zapraszał dziennikarza do moderowania dyskusji w czasie wydarzenia, które ma charakter państwowy, to byłaby zupełnie inna sytuacja. Podobnie, gdyby była to debata na temat spraw międzynarodowych, geopolitycznych czy gospodarczych. Ale czwartkowe wydarzenie miało charakter niepaństwowy, a na wskroś polityczny. Dziennikarze, którzy biorą w nim udział, narażają się na krytykę właśnie z tego powodu – komentował wówczas w rozmowie z „Pressserwisem" Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita".
Gawryluk odpierała potem zarzuty w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. – Bez debat nie ma wymiany poglądów. Zaprosiła mnie głowa państwa. Każdy ma prawo oceniać to, jak chce. Prowadziłam debaty z osobami ze wszystkich możliwych stron sceny politycznej. Z przyjemnością wezmę udział w każdej debacie także, gdy zaprosi mnie premier Tusk czy marszałek Czarzasty" - mówiła dziennikarka
Źródło: Radio ZET/Presserwis
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET