Zaskakujący widok na ulicach. To nie Australia, a polskie miasto
Niezwykłe sceny na ulicach Jastrzębia-Zdroju. Mieszkańcy uchwycili na nagraniach małego, białego kangura, który beztrosko skakał przez jedną z głównych dróg. Jak się okazało, kilka egzotycznych zwierząt uciekło z prywatnej hodowli.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do ucieczki kangurów w Jastrzębiu-Zdroju.
- Co zrobić w razie zauważenia kangura na ulicy.
- Które obszary Jastrzębia-Zdroju są patrolowane przez służby.
- Dlaczego nie należy samemu łapać kangurów.
Kangury na ulicach Jastrzębia-Zdroju
W sieci pojawiło się nagranie z jednej z ulic w Jastrzębu-Zdroju, które wprowadziło internautów w konsternację. Na filmie widać małego białego kangura, który skacze przez ul. Połomską. Zagadka szybko została rozwiązana - kilka zwierząt uciekło z okolicznej hodowli.
„Gdybyście państwo widzieli kangura na terenie Jastrzębia-Zdroju to nie efekt "zmęczenia" w rezultacie długiego weekendu. Podobno kilka uciekło z hodowli. W razie zauważenia delikwenta, prosimy nie próbować łapać samemu, lecz zawiadomić Straż Miejską" - napisało w mediach społecznościowych schronisko dla zwierząt w Jastrzębiu-Zdroju.
Służby szukają zwierząt
Służby prowadzą intensywne poszukiwania kangurów, które - jak wynika z doniesień - były widziane w różnych częściach miasta: parkach, lasach, a nawet przydomowych ogródkach. To walabie, czyli niewielkie białe kangury, które z reguły są niegroźne.
Ważne jednak, by nie zbliżać się samemu do zwierząt - kangury są zestresowane, dlatego mogą zachowywać się agresywnie. Wiadomo, że większość uciekinierów wróciła już do hodowli. Jeden lub dwa osobniki mogą wciąż przebywać na wolności. Służby sprawdzają, jak doszło do wielkiej ucieczki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET