Kąpiel w tych miejscach może słono kosztować. Tatrzański Park Narodowy ostrzega turystów
Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego przypomina, że kąpiel w stawach znajdujących się na tym terenie jest zabroniona. W trakcie upałów niektórzy turyści wchodzą do akwenów w poszukiwaniu ochłody.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są kary za kąpiel w Tatrzańskim Parku Narodowym.
- Które okolice tatrzańskich stawów są najczęściej patrolowane.
- Co grozi turystom za zejście z oznakowanego szlaku w TPN.
Kąpiel w tatrzańskich stawach jest zabroniona
Wielu turystów podczas upałów w poszukiwaniu ochłody wchodzi do tatrzańskich stawów. Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego przypomina, że taka kąpiel jest zabroniona. Za takie wykroczenie po polskiej stronie grozi mandat do 1 tys. złotych, a po słowackiej stronie Tatr do 300 euro. Straż parku nie określa jak duże jest to zjawisko po polskiej stronie. - Przypadki kąpieli zdarzają się szczególnie podczas upalnych dni i przy dużym ruchu turystycznym, a część z nich jest nagłaśniana w mediach społecznościowych przez innych turystów. Nie wszystkie przypadki są jednak bezpośrednio obserwowane przez strażników ani zgłaszane służbom, dlatego nie znamy całkowitej skali - przekazały Polskiej Agencji Prasowej służby TPN.
Straż Parku i służby, które ją wspomagają patrolują najchętniej uczęszczane okolice tatrzańskich stawów, w tym m.in. Morskiego Oka i reagują na łamanie zakazu. Jedna z ostatnich interwencji strażników TPN dotyczyła m.in. dwóch turystów, którzy po zejściu z oznakowanego szlaku poszli wykąpać się w Czarnym Stawie Gąsienicowym. Każdego z nich ukarano mandatem w wysokości 700 złotych za dwa wykroczenia: zejście ze szlaku i wejście do zbiornika wodnego. W różnych okolicznościach funkcjonariusze mogą stosować także wobec turystów pouczenie, nałożyć mandat lub skierować wniosek o ukaranie do sądu.
Zakaz kąpieli w jeziorach na terenie parku
W Tatrzańskim Parku Narodowym obowiązuje całkowity zakaz kąpieli w jeziorach, stawach i potokach. Naruszenie zakazów obowiązujących w parku zagrożone jest mandatem do 500 złotych. Jeżeli np. turysta zejdzie w dodatku z oznakowanego szlaku i wejdzie do stawu, grzywna może wynieść do 1 tys. złotych. Sprawę Straż Parku może wtedy skierować również do sądu, który może podnieść wysokość grzywny do 5 tys. złotych.
Po stronie słowackiej za naruszenie przepisów, które dotyczą ochrony przyrody i krajobrazu może zostać nałożony mandat do 300 euro. Jeśli dojdzie do postępowania w tej sprawie, to kara może wzrosnć do nawet ponad 3 tysięcy euro. Jak przekazuje TANAP (słowacki Tatrzański Park Narodowy), przepisy zaostrzono na polecenie tamtejszego ministerstwa ds. środowiska.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET