Nie żyją trzy kobiety. "Boimy się", "znam tamtą rodzinę"
Trzy kobiety - 72-latka, jej córka oraz wnuczka - zginęły w sobotnim wypadku samochodowym w Kargowej w woj. lubuskim. Zostały potrącone przez auto, gdy przechodziły przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Głos zabrała matka sprawcy wypadku, która w rozmowie z "Faktem" wyznała, co czują bliscy mężczyzny. Przeprosiła też rodziny ofiar.
Kargowa. Nie żyją trzy kobiety. Matka sprawcy wypadku przeprasza
Nie milkną echa wypadku, do którego doszło w sobotę w Kargowej niedaleko Zielonej Góry (woj. lubuskie). Zginęły tam trzy kobiety, które wracając z lokalnego festynu, zostały potrącone przez samochód osobowy. Dwie z nich zmarły na miejscu, jedna w szpitalu. Ustalono, że ofiary to 72-letnia babcia, 46-letnia córka i 28-letnia wnuczka.
Cała trójka przechodziła przez jezdnię w miejscu niedozwolonym, co spowodowało falę hejtu w sieci. Pod postami o tragedii pisano nienawistne komentarze, w których kobiety nazywano "wiedźmami" i oceniano, że "zmarnowały życie" kierowcy auta. Komentarze na profilu gminy poddano więc moderacji, o "uszanowanie trudnego czasu dla rodziny i niekomentowanie tragedii" zaapelowały również władze samorządu.
Sprawcą wypadku był Jakub G., który został już zatrzymany przez policję. W momencie zdarzenia był trzeźwy. Teraz w rozmowie z "Faktem" głos zabrała matka 22-latka. - To jest tak straszna tragedia, że nie możemy dojść do siebie. Ja znam tamtą rodzinę, jestem zdruzgotana, przeżywam to razem z nimi - powiedziała.
- Bardzo przepraszam rodziny zabitych, strasznie im współczuję, ale jesteśmy też przerażeni, bo boimy się o naszego syna. Nawet nie wiem, jak on sobie radzi, bo nie mamy z nim kontaktu, a policja nic nam nie mówi - przyznała. Śledczy przekazali natomiast, że wciąż ustalają dokładne okoliczności wypadku z uwagi na rozbieżne zeznania świadków.
Źródło: Radio ZET/Fakt.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET