Karolina Wróbel zaginęła rok temu. Patryk B. powiedział tajemnicze zdanie
Mija rok od zaginięcia 24-letniej Karoliny Wróbel z Czechowic-Dziedzic, a sprawa wciąż pozostaje bez przełomu. Detektywi podkreślają, że kluczowy może być jeden, dotąd zbagatelizowany szczegół, natomiast Patryk B., któremu prokuratura postawiła zarzut zabójstwa, zapewnia, że jest niewinny i nie wierzy w jej śmierć. Bliscy kobiety wciąż czekają na prawdę, która zakończy czas bolesnej niepewności.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są okoliczności zaginięcia Karoliny Wróbel
- Dlaczego główny podejrzany, Patryk B., został zwolniony z aresztu
- Jakie działania podejmuje rodzina zaginionej w poszukiwaniach
- Co mówi Patryk B. o swoich podejrzeniach i sytuacji
Zaginięcie Karoliny Wróbel. "Kolejny dzień w półmroku"
Karolina Wróbel wyszła wieczorem z domu "na chwilę", do pobliskiego sklepu po bułki, i nigdy nie wróciła. Sprawa, która na początku 2025 r. poruszyła całą Polskę, do dziś pozostaje niewyjaśniona, a bliscy kobiety żyją w stanie zawieszenia.
Ostatnią osobą, która miała widzieć Karolinę żywą, był jej 29-letni współlokator i znajomy, Patryk B. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał wyjść za nią z domu feralnej nocy. Kilka dni później został zatrzymany pod zarzutem zabójstwa. Media informowały, że podczas pierwszego przesłuchania przyznał się do winy i wskazał staw Błaskowiec jako miejsce ukrycia ciała. Z czasem jednak wycofał te zeznania, a po wielu miesiącach aresztu wyszedł na wolność. Zarzut zabójstwa nadal pozostaje aktualny.
Rodzina Karoliny od roku żyje bez odpowiedzi i bez zamknięcia tej tragedii. - Minął rok, a ja wciąż łapię się na tym, że patrzę na telefon i czekam na wiadomość: "Daria, wracam". Każdy dzień bez Karoliny to dla nas kolejny dzień w półmroku - bez odpowiedzi, bez spokoju, bez zakończenia - mówi "Faktowi" siostra zaginionej, Daria Skoczylas.
"Ja dalej wierzę, że Karolina żyje"
Bliscy apelują do wszystkich, którzy mogą mieć jakąkolwiek wiedzę w tej sprawie. - Jeśli ktoś wie cokolwiek, niech przestanie milczeć. To nie jest ciekawa historia, to jest życie mojej siostry i jej dzieci, które od roku żyją w pustce. Najgorsze są plotki i mądrzenie się z boku. My nie żyjemy teoriami - my żyjemy bólem i nadzieją. I prosimy o jedno: o prawdę. Przypominam mój adres mailowy, na który można wysyłać wszystkie informacje. Zapewniamy anonimowość: karolinazaginiona@gmail.com - podkreśla Skoczylas.
Równie poruszające słowa padają ze strony ojca zaginionej. - Jako ojciec nie potrafię pogodzić się z ciszą. Rok temu świat nam się zatrzymał. I ja dalej wierzę, że Karolina żyje. Bo dopóki nie ma pewności, dopóty jest nadzieja. Proszę każdego, kto był wtedy w okolicy, kto widział cokolwiek nietypowego - zgłoście to. Nawet drobiazg po roku może stać się przełomem. Najbardziej boli mnie to, że dzieci Karoliny rosną w pytaniu: gdzie jest mama? Tego nie da się wytłumaczyć, z tym trzeba żyć, a to jest najcięższe - mówi Piotr Wróbel.
Choć od początku śledczy zakładali, że Karolina nie żyje, a jej ciało znajduje się w stawie Błaskowiec, kolejne miesiące osłabiają tę wersję. Zbiornik był wielokrotnie przeszukiwany, spuszczano z niego wodę, a teren sprawdzano centymetr po centymetrze - bez rezultatu.
Patryk B.: kiedyś prawda ujrzy światło dziennie
Jak podkreśla koordynator zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych Dawid Burzacki, sprawa wciąż wymaga ostrożności i oddzielania faktów od domysłów. - Po roku ta sprawa nadal wymaga zimnej głowy i gorącego serca, bo tu stawką jest prawda i człowiek. Analizujemy każdy wątek i prosimy: jeśli ktoś ma informację, niech ją przekaże, nawet anonimowo. Od tego zależą kolejne decyzje procesowe - zaznacza. Dodaje też: - Przełom często zaczyna się od jednej rozmowy i jednego szczegółu, który komuś nie pasował, ale przez długi czas nikt o nim nie powiedział, bo uznawał to za nieistotną informację. Ten moment może być teraz.
Głos zabiera również sam podejrzany. - Nie zabiłem Karoliny. Zresztą ja sam nie wierzę w to, że ona nie żyje. Będąc na moim miejscu, każdy by się przyznał. Nie chcę i nie mogę teraz mówić o szczegółach, ale kiedyś prawda ujrzy światło dziennie - mówi Patryk B.
Źródło: Radio ZET/ "Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET