Katastrofa w Sokolnikach Suchych. Nie żyje kierowca ciężarówki, są nowe informacje

1 min. czytania
21.10.2026 17:15
Obserwuj nas na Google

Nie żyje kierowca ciężarówki, który we wrześniu wjechał w pociąg w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie). W wyniku tego zderzenia doszło do wykolejenia pociągu. Zginęła wówczas jedna osoba, kilka zostało rannych. 

Sokolniki Suche
fot. X/KG PSP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do katastrofy w Sokolnikach Suchych.
  • Co planowali zrobić śledczy przed śmiercią kierowcy.
  • Które instytucje nadal prowadzą śledztwa w tej sprawie.

Katastrofa w Sokolnikach Suchych. Nie żyje kierowca ciężarówki

Do katastrofy w Sokolnikach Suchych niedaleko Przysuchy (woj. mazowieckie) doszło 9 września. Ciężarówka wjechała wówczas na tory mimo czerwonego światła na sygnalizatorze i uderzyła w pociąg InterCity relacji Lublin-Szczecin. W wyniku tego zderzenia doszło do wykolejenia pociągu. Zginęła wówczas jedna osoba - 39-letnia pasażerka z Lublina - a cztery zostały ranne. W środę pojawiły się nowe informacje w tej sprawie.

Jak podało TVN24, nie żyje kierowca ciężarówki, która zderzyła się z pociągiem. Wiadomo, że śledczy planowali postawić mu zarzuty. - Potwierdzam, że kierowca ciężarówki zmarł w poprzednim tygodniu w szpitalu. Zgromadzony materiał dowodowy uzasadniał wydanie postanowienia o przedstawieniu mu zarzutów, jednak z uwagi na jego śmierć nie zostanie ono ogłoszone - powiedział w rozmowie ze stacją prok. Grzegorz Walicki z Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Redakcja poleca

Zarzut, o którym mowa, miał dotyczyć spowodowania nieumyślnie katastrofy w ruchu lądowym, w konsekwencji której doszło do śmierci jednej osoby. Prokuratura podkreśliła jednak, że mimo zgonu kierowcy tira, śledztwo nadal będzie się toczyło, a śledczy planują przesłuchać m.in. pasażerów pociągu. Jak poinformowało TVN24, równocześnie postępowanie wyjaśniające prowadzi także Państwowa Komisja Wypadków Kolejowych. 

Źródło: Radio ZET/tvn24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET