`

Policjanci musieli wejść do mieszkania siłą. W tapczanie znaleźli 7-latkę

1 min. czytania
22.05.2023 15:51
Obserwuj nas na Google

Policjanci z Kielc interweniowali wobec kobiety, która uwięziła swoją 7-letnią córkę w tapczanie. Sama w tym czasie piła alkohol w pokoju obok z grupą znajomych. 32-latce grozi do 5 lat pozbawienia wolności za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo.

7-latka w tapczanie
fot. Piotr Molecki/East News (zdj. ilustracyjne)

W sobotnie popołudnie dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Kielcach odebrał niepokojące zgłoszenie. Dzwonił 38-latek, który przekazał, że jego była żona przetrzymuje w domu ich 7-letnią córkę. Dodał, że kobieta jest najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu. 

Na miejsce natychmiast wysłano patrol policji. Kilkanaście minut po godzinie 13 mundurowi byli już pod adresem, który wskazał zgłaszający mężczyzna. Drzwi do mieszkania były zamknięte od środka, a lokatorzy ich nie otwierali. Mundurowi wezwali na pomoc ślusarza, gdy sforsował zamek funkcjonariusze weszli do środka. Zastali tam 32-letnią kobietę w towarzystwie czterech osób, od których czuć było alkohol.

Kielce. Pijana matka zamknęła córkę w tapczanie

Początkowo mundurowi nigdzie nie widzieli 7-letniej dziewczynki. Szybko odkryli jednak, że dziecko jest uwięzione w tapczanie. Dziecko trafiło do szpitala. Na szczęście nie doznało poważnych obrażeń. 

"32-letnia kobieta i jej czworo znajomych: 24-latka, 24-latek, 32-latek i 36-latek zostali zatrzymani". Po przeprowadzeniu czynności 32-latka usłyszała zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Redakcja poleca

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET