Kierowca może jechać zgodnie z przepisami, a i tak dostanie mandat. Oto absurd w polskich przepisach
Obecnie kierowcy mogą dostać mandat nawet przy nieznacznych przekroczeniach prędkości, mimo że możliwe są błędy urządzeń pomiarowych. Rzecznik Praw Obywatelskich wzywa do zmiany przepisów, by uwzględniały margines błędu i chroniły przed nieuczciwymi karami za drobne przekroczenia.
- Margines błędu urządzeń pomiarowych może wynosić 3 km/h.
- Większość fotoradarów nie reaguje na przekroczenia do 10 km/h.
- RPO proponuje zmiany przepisów, uwzględniając błędy pomiarów.
Obecne przepisy a absurdalne sytuacje
Aktualne przepisy drogowe sprawiają, że kierowca może otrzymać mandat, nawet nie przekraczając dozwolonej prędkości, jeśli urządzenie pomiarowe wskaże przekroczenie. Wynika to z braku uwzględnienia błędu pomiarowego, który w rzeczywistości może wynosić nawet do 3 km/h. Taka sytuacja prowadzi do licznych absurdów, gdy kierowca jechał prawidłowo, a mimo to otrzymuje karę.
Różnice w urządzeniach pomiarowych
Większość kierowców wie, że fotoradary mają zakres tolerancji i nie robią zdjęć przy przekroczeniu do 10 km/h. Jednak ręczne urządzenia, nazywane potocznie "suszarkami", są bardziej czułe i mają mniejszy margines błędu – wynosi on około ±3 km/h. Tymczasem taryfikator kar uwzględnia nawet 1 km/h przekroczenia, co w praktyce oznacza, że można zostać ukaranym, mimo że jechało się zgodnie z przepisami.
Poważne konsekwencje i niesprawiedliwość
Niezmienność przepisów powoduje, że kierowcy mogą stracić prawa jazdy lub zostać zakwalifikowani jako recydywiści nawet bez faktycznego przekroczenia prędkości. Marcin Wiącek zwraca uwagę, że odczyt urządzeń może wskazywać przekroczenie o 50 km/h, podczas gdy w rzeczywistości jest to różnica o kilka km/h, a kierowca nierzadko ponosi konsekwencje, które są nieuzasadnione.
Postulaty RPO
Rzecznik Praw Obywatelskich proponuje szereg zmian legislacyjnych, aby zagwarantować sprawiedliwość i chronić kierowców przed błędami pomiarów:
- przesunięcie granic odpowiedzialności z 1–10 km/h na 4–10 km/h,
- wprowadzenie zasad uwzględniania błędu pomiarowego już na etapie wystawiania mandatów,
- przyjęcie karalności za przekroczenia od 4 km/h do 10 km/h,
- możliwość uwzględnienia błędu do 3 km/h przy wystawianiu mandatów na korzyść kierowcy.
Quiz: Jak wysoki mandat ci grozi? Nie bądź niedzielnym kierowcą i sprawdź
Po co zmiany?
Wprowadzenie tych rozwiązań byłoby bardziej sprawiedliwe dla kierowców i odciążyłoby sądy od rozpatrywania drobnych spraw. Dzięki temu kierowcy nie byliby karani za minimalne przekroczenia wynikające z błędów urządzeń, a system karania byłby bardziej zgodny z zasadą in dubio pro reo, czyli rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego.
Źródło: Radio ZET/natemat.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET