`

Kierowca może jechać zgodnie z przepisami, a i tak dostanie mandat. Oto absurd w polskich przepisach

2 min. czytania
02.06.2025 16:55
Obserwuj nas na Google

Obecnie kierowcy mogą dostać mandat nawet przy nieznacznych przekroczeniach prędkości, mimo że możliwe są błędy urządzeń pomiarowych. Rzecznik Praw Obywatelskich wzywa do zmiany przepisów, by uwzględniały margines błędu i chroniły przed nieuczciwymi karami za drobne przekroczenia. 

Policja
fot. East News
  • Margines błędu urządzeń pomiarowych może wynosić 3 km/h.
  • Większość fotoradarów nie reaguje na przekroczenia do 10 km/h.
  • RPO proponuje zmiany przepisów, uwzględniając błędy pomiarów.

Obecne przepisy a absurdalne sytuacje

Aktualne przepisy drogowe sprawiają, że kierowca może otrzymać mandat, nawet nie przekraczając dozwolonej prędkości, jeśli urządzenie pomiarowe wskaże przekroczenie. Wynika to z braku uwzględnienia błędu pomiarowego, który w rzeczywistości może wynosić nawet do 3 km/h. Taka sytuacja prowadzi do licznych absurdów, gdy kierowca jechał prawidłowo, a mimo to otrzymuje karę.

Redakcja poleca

Różnice w urządzeniach pomiarowych

Większość kierowców wie, że fotoradary mają zakres tolerancji i nie robią zdjęć przy przekroczeniu do 10 km/h. Jednak ręczne urządzenia, nazywane potocznie "suszarkami", są bardziej czułe i mają mniejszy margines błędu – wynosi on około ±3 km/h. Tymczasem taryfikator kar uwzględnia nawet 1 km/h przekroczenia, co w praktyce oznacza, że można zostać ukaranym, mimo że jechało się zgodnie z przepisami.

Redakcja poleca

Poważne konsekwencje i niesprawiedliwość

Niezmienność przepisów powoduje, że kierowcy mogą stracić prawa jazdy lub zostać zakwalifikowani jako recydywiści nawet bez faktycznego przekroczenia prędkości. Marcin Wiącek zwraca uwagę, że odczyt urządzeń może wskazywać przekroczenie o 50 km/h, podczas gdy w rzeczywistości jest to różnica o kilka km/h, a kierowca nierzadko ponosi konsekwencje, które są nieuzasadnione.

Postulaty RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich proponuje szereg zmian legislacyjnych, aby zagwarantować sprawiedliwość i chronić kierowców przed błędami pomiarów:

  • przesunięcie granic odpowiedzialności z 1–10 km/h na 4–10 km/h,
  • wprowadzenie zasad uwzględniania błędu pomiarowego już na etapie wystawiania mandatów,
  • przyjęcie karalności za przekroczenia od 4 km/h do 10 km/h,
  • możliwość uwzględnienia błędu do 3 km/h przy wystawianiu mandatów na korzyść kierowcy.

Quiz: Jak wysoki mandat ci grozi? Nie bądź niedzielnym kierowcą i sprawdź

1/15 Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przez kierowcę samochodu grozi mandat:

Po co zmiany?

Wprowadzenie tych rozwiązań byłoby bardziej sprawiedliwe dla kierowców i odciążyłoby sądy od rozpatrywania drobnych spraw. Dzięki temu kierowcy nie byliby karani za minimalne przekroczenia wynikające z błędów urządzeń, a system karania byłby bardziej zgodny z zasadą in dubio pro reo, czyli rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego.

Źródło: Radio ZET/natemat.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET