Kierowca Porsche zaatakował małżeństwo, nagranie trafiło do sieci. Jest zwrot w sprawie
Policja poinformowała o rozpoczęciu poszukiwań kierowcy Porsche, który miał zaatakować starsze małżeństwo w Warszawie. Wcześniej funkcjonariusze nie podejmowali działań, uzasadniając, że to czyn ścigany z oskarżenia prywatnego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu w Warszawie.
- Dlaczego policja poszukuje kierowcy Porsche.
- Dlaczego zmieniło się podejście policji do zdarzenia.
Awantura na skrzyżowaniu w Warszawie
Zgłoszenie w tej sprawie policja otrzymała 15 października około godz. 10.30. Według relacji funkcjonariuszy dotyczyło ono awantury między kierowcami dwóch pojazdów. „Zgłaszający informował, że kierujący Porsche miał uderzyć kobietę oraz inne osoby a następnie odjechać. Na miejscu funkcjonariusze zastali trzy osoby oraz świadków. Uczestnicy oświadczyli, że zostali uderzeni przez kierowcę Porsche” - przekazała policja.
Nagranie ze zdarzenia trafiło do sieci. Widać na nim przepychankę i agresywne zachowanie kierowcy Porsche. Wcześniej starsze małżeństwo miało mu zwrócić uwagę, że jedzie „zygzakiem”. Mężczyzna miał ruszyć za nimi, a następnie na jednym ze skrzyżowań zaatakować siedzącą na miejscu pasażera kobietę. Później doszło do rękoczynów na zewnątrz pojazdu, co widać na nagraniu.
Policja szuka kierowcy Porsche
Policja w komunikacie podkreśliła, że żaden z uczestników zdarzenia nie potrzebował hospitalizacji. Według mundurowych posiadane wtedy informacje wskazywały na to, że czyn powinien być ścigany z oskarżenia prywatnego. Mowa bowiem o naruszeniu nietykalności cielesnej. Kierowca Porsche nie był więc przez nich ścigany. Teraz to się zmieniło.
„16 października policjanci przyjęli zawiadomienie od jednego z pokrzywdzonych, który przedstawił szczegółowy przebieg zdarzenia oraz nowe informacje. Wskazał między innymi, że kierowca Porsche miał podejść do samochodu, otworzyć drzwi od strony pasażera i uderzyć jego żonę, a następnie miało dojść do szarpaniny i gróźb. Zawiadomienie dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstw z art. 157 § 2, art. 190 § 1 oraz art. 217 § 1 Kodeksu karnego” - napisano w komunikacie. Policja zapowiedziała zatrzymanie mężczyzny.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET