Kierowcy nie odbierają dowodów rejestracyjnych. Dokumenty zalegają w urzędach
Dowody rejestracyjne zalegają w urzędach. Przez zmianę w prawie kierowcy przestali je odbierać, a gromadzące się dokumenty zaczęły stanowić istotny problem.
- Kierowcy nie mają obowiązku posiadania przy sobie papierowego dowodu rejestracyjnego auta
- Brak obowiązku sprawia, że kierowcy nie odbierają dokumentów
- Urzędy skarżą się na duże ilości zalegających dowodów rejestracyjnych
Kierowcy nie zgłaszają się po odbiór papierowych dowodów rejestracyjnych
To już sześć lat, od kiedy kierowcy nie muszą mieć przy sobie fizycznych dowodów rejestracyjnych aut. Obowiązek ten zniesiony został jesienią 2018 roku. W przypadku kontroli policja lub Inspekcja Transportu Drogowego sprawdza dane w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. To duże ułatwienie zarówno dla kierowców, jak i dla kontrolujących dokumenty. Okazuje się jednak, że zmiany przepisów w urzędach doprowadziły do nieprzewidzianych konsekwencji.
Starostwo Powiatowe w Lubinie zwraca uwagę, że w urzędach zalega coraz więcej nieodebranych papierowych dowodów rejestracyjnych. "Wiele osób po zarejestrowaniu lub przerejestrowaniu swojego pojazdu, nie zgłasza się już po odbiór owego dokumentu" - przekazała Marta Dykas z Biura komunikacji Starostwa Powiatowego w Lubinie.
Papierowy dowód rejestracyjny może się przydać. Urzędnicy tłumaczą, dlaczego
Urzędnicy próbują zachęcić kierowców do tego, by jednak odbierali papierowe dowody rejestracyjne. Jak wyjaśniają, są sytuacje, w których dokument w formie papierowej może się przydać. "Tak będzie np. podczas podróży zagranicznych, gdyż drogówka i analogiczne instytucje z innych krajów nie mają dostępu do polskiej bazy CEPiK. Dowód rejestracyjny to także jeden z dokumentów, który należy przekazać przy sprzedaży samochodu" – głosi komunikat lubińskiego starostwa.
Niestety to, że kierowcy nie odbierają dowodów rejestracyjnych ma także inny skutek. Właściciele aut częściej zapominają o badaniach technicznych pojazdów. Urzędnicy odnotowali, że do Biura Komunikacji zgłasza się coraz więcej osób po tymczasowe tablice rejestracyjne, na których można jeździć bez ważnego przeglądu. Są to właśnie ci, którzy przegapili termin badania. Papierowy dowód rejestracyjny z widniejącą na nim datą przeglądu, stanowiłby element przypominający o badaniu.
Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET