"Kłamie pan!". Awantura na spotkaniu z Hołownią. Punktem zapalnym był Sikorski

2 min. czytania
22.11.2024 21:13
Obserwuj nas na Google

Podczas spotkania z Szymonem Hołownią w Rypinie (woj. kujawsko-pomorskie) dwóch mężczyzn weszło z marszałkiem Sejmu w polemikę. Poszło o Radosława Sikorskiego. Następnie zaczęli wykrzykiwać nieprzychylne Hołowni i jego obozowi politycznemu hasła.

Szymon Hołownia
fot. PAP/Tytus Żmijewski

Krzyki na spotkaniu z Szymonem Hołownią. "Wszystko jest sprzedane"

Szymon Hołownia mówił o prawyborach w KO, czym podgrzał atmosferę na sali. Marszałek Sejmu mówił o zaangażowaniu Radosława Sikorskiego, którego nazwał "fighterem". - To polityk bitny, waleczny i kompetentny - przyznał. - Wprowadzenie do wojny, pan Sikorski - przerwał mu jeden z obecnych na spotkaniu mężczyzn. - Pan też miał Putina w ziemię wgniatać - dodał.

Hołownia odpowiedział. - Wie pan, ja się bardziej martwię nie o Putina i o to, co poczuje. Bardziej się martwię o Polskę. Mnie bardziej martwi dobro Polski - stwierdził marszałek Sejmu. - Koalicja 13 grudnia już się o Polskę nie martwi. Wszystko jest sprzedane. Duże firmy upadają - skontrował mężczyzna.

Redakcja poleca

Wtedy do wymiany zdań włączył się inny uczestnik spotkania w Rypinie. - Gdzie pan był w marcu, jak rolnicy protestowali? Jak w nas policja kostkami rzucała? - pytał Hołownię. - Proszę pana, przecież u mnie w gabinecie była delegacja rolników. Widziałem to, co widziała Straż Marszałkowska. Nie rolnicy, bandyci i chuligani rzucali kostkami w policję. Demolowali ulicę Wiejską - mówił lider Polski 2050. - Kłamie pan! Was trzech, pan, pan Tusk i pan Kierwiński - odparli uczestnicy spotkania.

Hołownia chciał podać rękę mężczyznom, ci odmówili

Następnie mężczyźni oskarżyli ugrupowanie i rząd o zaniedbania w służbie zdrowia. - Czy panowie pozwolą, żebyśmy porozmawiali, czy panowie będą do mnie krzyczeli hasłami, które znam z Telewizji Republika? 20 lat temu wydawaliśmy na ochronę zdrowia 40 mld zł, dzisiaj będziemy wydawać 220 mld zł, a szpitale nadal się zamykają. To niech mi pan powie na zdrowy rozum, czy problem jest w tym, że jest za mało pieniędzy, czy system jest jakoś chory i nikt go nie naprawia. Bo przychodzi kolejna ekipa i jest źle. My chcemy spróbować zbudować taką ochronę zdrowia, która zacznie działać. Tego nie da się zrobić w rok, to trzeba patrzeć w perspektywie naszego życia - tłumaczył Szymon Hołownia.

Mężczyźni krzyczeli, że marszałek "obwołał się prezydentem" i wykrzykiwali kolejne oskarżenia. Hołownia próbował uspokoić nastrój na sali i na koniec próbował podać rękę mężczyznom, jednak ci nie odwzajemnili gestu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET