Kłęby czarnego dymu nad A4. Cud, że nikt nie zginął

1 min. czytania
18.05.2024 14:23
Obserwuj nas na Google

Autokar stanął w płomieniach na A4 w kierunku Katowic. Kłęby czarnego dymu unoszące się nad autostradą były widoczne m.in. z Krakowa. Pojazd spłonął doszczętnie, na szczęście nie ma informacji o ofiarach lub poszkodowanych.

pożar na a4
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER, x.com/remizacompl

Pożar autokaru na autostradzie A4 pod Krakowem. Nie ma ofiar

Pożar autokaru na 392. kilometrze autostrady A4 w kierunku Katowic (wysokość miejscowości Brzoskwinia - red.) wybuchł w sobotę przed południem. Straż pożarna w Nowym Sączu zgłoszenie o zdarzeniu otrzymała o godzinie 11:47. Ogień bardzo szybko objął cały pojazd, który spłonął doszczętnie.

Autokarem jadącym z Krakowa do Wrocławia podróżowało ponad 30 pasażerów. – Wszyscy opuścili pojazd, nie mam informacji, żeby były jakieś osoby poszkodowane – poinformował PAP rzecznik małopolskiej straży pożarnej mł. kpt. Hubert Ciepły.

Z pożarem autokaru walczyło siedem zastępów straży pożarnej, w tym cztery OSP. Jak podała GDDKiA, autostrada A4 z Krakowa do Katowic była całkowicie zablokowana. Po godzinie 13 został przywrócony ruch lewym pasem. Akcja gaśnicza trwała ponad godzinę. Na miejscu zdarzenia jest m.in. policja, która ma wyjaśnić okoliczności i przyczyny pożaru.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET