Pożar hali na Marywilskiej 44. Poznaliśmy główną wersję służb
Trwa śledztwo po pożarze hali na Marywilskiej 44 w Warszawie. "Rzeczpospolita" informuje, że dominująca jest wersja kryminalna: celowego podpalenia. Służby wciąż przyglądają się także innym tropom.
Pożar hali na Marywilskiej 44 w Warszawie
Co przemawia za celowym podpaleniem Marywilskiej 44? - Ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał. W jego pierwszej fazie było około siedmiu-ośmiu zarzewi pożaru oddalonych od siebie, co może wskazywać na to, że powstał równolegle w kilku miejscach na terenie hali - tłumaczy "Rzeczpospolitej" gen. Ryszard Grosset, były zastępca komendanta głównego PSP, ekspert ds. pożarnictwa.
Straż pożarna była na miejscu po 11 minutach od zgłoszenia. Ogień już wtedy obejmował 80 proc. hali. - Obiekt był podzielony na osiem sektorów, wydzielenia - są to zwykle ściany, które się przesuwają, lub klapy, które się zamykają, żeby ogień nie mógł się rozprzestrzenić - nie wszystkie zadziałały - dodaje Ryszard Grosset.
"Rzeczpospolita" zasięgnęła również opinii funkcjonariusza, który pracował wcześniej przy tego typu sprawach. - Tak duży obiekt użyteczności publicznej posiada cały system przeciwpożarowy, który jest sterowany elektronicznie, i powinien zadziałać, nawet jeśli pracownicy ochrony nie zareagowali. Jeżeli to było celowe podpalenie, to przekraczało możliwości zwykłego podpalacza - powiedział gazecie.
I choć przyczyny pożaru hali na Marywilskiej 44 w Warszawie wciąż nie są ustalone, a sprawie przygląda się m.in. ABW, sprawdzając, czy nie nosi ona znamion sabotażu na zlecenie obcych służb, "Rz" przypomina słowa Tomasza Siemoniaka, szefa MSWiA i ministra koordynatora służb specjalnych, który powiedział w środę w Sejmie: - Zadajemy sobie pytanie na tym etapie, czy w grę wchodzi jakieś działanie zewnętrzne, nie tylko podpalenie o charakterze kryminalnym, które jest oczywiście jedną z głównych wersji śledczych, ale czy sytuacja, w jakiej Polska się znajduje - państwa pomagającego Ukrainie, państwa zagrożonego rozmaitymi zdarzeniami.
Źródło: Radio ZET/"Rzeczpospolita"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET