Kłopoty Roberta Bąkiewicza. Prokuratura stawia nowe zarzuty
Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim uzupełniła zarzuty wobec Roberta Bąkiewicza. Oprócz znieważenia funkcjonariuszy, były lider narodowców usłyszał nowe oskarżenia dotyczące pomówienia i próby nakłonienia do niedopełnienia obowiązków służbowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nowe zarzuty postawiono Robertowi Bąkiewiczowi.
- Dlaczego maksymalna kara dla Bąkiewicza może wynieść 4,5 roku więzienia.
- Co obejmują zastosowane środki zapobiegawcze wobec Bąkiewicza.
- Dlaczego obrońcy Bąkiewicza planują złożyć zażalenie.
Prokuratura w Gorzowie rozszerza zarzuty wobec Bąkiewicza
Dotychczasowe zarzuty wobec Roberta Bąkiewicza dotyczyły znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej. Teraz prokuratura uzupełniła je o kolejne czyny. Obejmują one pomówienie funkcjonariuszy za pośrednictwem internetu oraz próbę nakłonienia ich do niedopełnienia obowiązków.
Kara nawet do 4,5 roku więzienia
Śledczy uznali, że działania Bąkiewicza mają charakter chuligański, co podwyższa maksymalny wymiar kary. Politykowi grozi do 4,5 roku pozbawienia wolności. Nadal obowiązują wobec niego środki zapobiegawcze - dozór policji, obowiązek informowania o opuszczaniu miejsca pobytu oraz zakaz zbliżania się do polsko-niemieckich przejść granicznych na odległość mniejszą niż kilometr.
Oświadczenie Bąkiewicza i reakcja obrońców
Po przesłuchaniu Bąkiewicz odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do winy. – Mamy do czynienia niewątpliwie z ogromnym skandalem. Po pierwsze nie mamy dostępu do pełnych akt sprawy. Po drugie sprawa toczy się w kuriozalnej sytuacji, w której normalnie tego typu sprawy nie są procedowane przez prokuraturę, tym bardziej prokuraturę okręgową – powiedział dziennikarzom.
Adwokaci polityka zapowiedzieli złożenie zażalenia na zastosowane środki zapobiegawcze, argumentując, że sprawa powinna być ścigana z prywatnego zawiadomienia.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET