`

Kobieta rzuciła się za 10-letnim synem do rzeki. Śmigłowiec dołączył do poszukiwań

Bartłomiej Chudy
1 min. czytania
01.01.2023 15:54
Obserwuj nas na Google

Wojskowy śmigłowiec dołączył w niedzielę do poszukiwań 36-latki, która w piątek 30 grudnia razem z 10-letnim synem wpadła do rzeki Wieprz w miejscowości Chlewiska (woj. lubelskie). - Kobietę poszukują policjanci i strażacy - poinformowała w niedzielę lubelska policja.

Poszukiwania kobiety w rzece Wieprz
fot. screen Lubelska Policja/Facebook

Poszukiwania 36-latki, która wpadła do rzeki Wieprz, by ratować 10-letniego syna, trwają od trzech dni. - Na miejscu są policjanci oraz strażacy, którzy na łodzi przeczesują koryto rzeki. Dziś do poszukiwań dołączył wojskowy śmigłowiec - poinformowała w niedzielę mł. asp. Małgorzata Skowrońska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kobieta rzuciła się do rzeki, by ratować 10-latka. Trwają poszukiwania

Służby zaangażowały do akcji poszukiwawczej wojskowy śmigłowiec. Koryto rzeki przeczesują strażacy i policjanci. - Z relacji świadków wynika, że kobieta prawdopodobnie ratowała dziecko, które wpadło do koryta rzeki - przekazała sierż. szt. Jagoda Stanicka z KPP w Lubartowie.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło ok. godz. 14 w piątek w miejscowości Chlewiska niedaleko Lubartowa. Po blisko dwóch godzinach wyłowiono z wody 10-letniego chłopca, który trafił do szpitala. W sobotę policja przekazała, że dziecko zmarło pomimo udzielonej pomocy.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP/Lubelska Policja Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET