Kobieta zmarła po zjedzeniu tego grzyba. Lekarze alarmują, nie każdy umie go rozpoznać

1 min. czytania
05.09.2025 13:37
Obserwuj nas na Google

Oddział toksykologii w Lublinie boryka się z przepełnieniem z powodu licznych przypadków zatruć grzybami, a lekarze apelują o rozwagę podczas grzybobrania. Na Lubelszczyźnie odnotowano już pierwszy przypadek śmiertelny. Kobieta zmarła po zjedzeniu muchomora sromotnikowego.

Grzyby
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zagrożenia niesie ze sobą zbieranie grzybów?
  • Dlaczego oddział toksykologii w Lublinie jest przepełniony?
  • Co zrobić, aby uniknąć zatrucia grzybami?
  • Które grzyby są szczególnie niebezpieczne dla zdrowia?

Pierwsze zatrucia grzybami w sezonie. Nie żyje kobieta

Początek września to czas, w którym Polacy chętnie wybierają się do lasów na grzybobranie. Niestety, co roku zdarzają się sytuacje, w których kończy się to tragicznie. Tak było na Lubelszczyźnie, gdzie kobieta zmarła po zjedzeniu muchomora sromotnikowego. Więcej o sprawie wie reporter Radia ZET Mateusz Kasiak. 

Redakcja poleca

Oddział toksykologii Wojewódzkiego Szpitala w Lublinie o tej porze roku jest w zasadzie pełny, niemal nieustannie brakuje tam miejsc. - Zastanawiamy się, kogo możemy wypisać, żeby przyjąć tych, którzy już czekają na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym - mówi dyrektor oddziału Jarosław Szponar. 

Oddział toksykologii przepełniony

Wielu z pacjentów oddziału toksykologii, to właśnie osoby, które do szpitala trafiły po zatruciu grzybami. Lekarze do znudzenia przypominają, że jedna pomyłka może nas kosztować uszkodzenie nerek, wątroby, a nawet utratę życia. - Część narządów pozostaje uszkodzonych mimo intensywnego leczenia. W najgorszych przypadkach pacjenci umierają - mówi Szponar. 

Remedium na zatrucia jest bardzo proste - należy zbierać wyłącznie te grzyby, co do których jesteśmy stuprocentowo pewni. Swoje zbiory można też konsultować w każdej stacji sanepidu. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET