`

18-latka nie żyje. Wcześniej szukała pomocy. Jest oświadczenie ostrzeszowskiego szpitala

2 min. czytania
04.03.2024 09:03
Obserwuj nas na Google

Prokuratura wyjaśnia sprawę śmierci 18-latki z Kobylej Góry w Wielkopolsce. U nastolatki doszło do nagłego zatrzymania krążenia, interwencja służb ratowniczych nie uratowała jej życia. Dzień przed tragedią dziewczyna szukała pomocy w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia.

Śmigłowiec lpr
fot. NewsLubuski/East News

18-latka nagle straciła przytomność i upadła przed domem w Kobylej Górze w powiecie ostrzeszowskim. Do tragicznego zdarzenia doszło 3 marca przed godziną 8 rano. Na miejsce przybyli ratownicy medyczni i strażacy. Przez ponad godzinę prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową.

– Nie udało się przywrócić czynności życiowych –  relacjonował oficer dyżurny ostrzeszowskiej straży pożarnej asp. Tomasz Mądry. Nieprzytomną nastolatkę zabrał śmigłowiec LPR do szpitala we Wrocławiu.

KOBYLA GÓRA W WIELKOPOLSCE

Kobyla Góra. 18-latka zmarła w szpitalu we Wrocławiu

Jak podały lokalne media, 18-latka zmarła na szpitalnym oddziale ratunkowym wrocławskiego szpitala przy ulicy Borowskiej. Dziennikarz z portalu społecznościowego Ostrow24ok ujawnił, że dzień wcześniej dziewczyna szukała pomocy na tzw. wieczorynce przy szpitalu w Ostrzeszowie.

– Udała się tam ze względu na złe samopoczucie. Jej mama powiedziała, że tam popełniono błąd, ponieważ odesłano ją do domu – powiedział Marek Radziszewski, który był na miejscu zdarzenia.

Redakcja poleca

Śmierć 18-latki z Kobylej Góry. Jest oświadczenie ostrzeszowskiego szpitala

W związku ze śmiercią 18-latki Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia wydało oficjalne oświadczenie. Placówka zdementowała informację, jakoby nastolatka nie została zaopiekowana. "W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi zgonu 18-letniej mieszkanki Kobylej Góry, Zarząd Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia informuje, że pacjentka zgłosiła się do Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej w dniu 2.03.2024 w godzinach wieczornych" – czytamy.

"Pacjentkę przyjął, zbadał i zaopatrzył lekarz dyżurny. Stan zdrowia pacjentki nie wymagał hospitalizacji. Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia współpracuje w tej sprawie z policją i sanepidem" – napisał Zbigniew Kluczkowski, prezes zarządu OCZ.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET