`

Kogo Polacy wspierają najchętniej? „Świetnie się mobilizują i są gotowi do pomocy”

3 min. czytania
04.05.2026 15:49
Obserwuj nas na Google

W drugiej połowie kwietnia pojawił się kolejny raport organizacji „Lekarze bez granic” dotyczący postaw humanitarnych i zaangażowania Polaków w pomoc innym. O tegorocznych wynikach „Barometru Humanitarnego” opowiedziała portalowi RadioZET.pl Draginja Nadażdin, dyrektorka oddziału fundacji w Polsce.

Pomoc humanitarna
fot. Eryk Stawinski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmieniło się podejście Polaków do pomocy uchodźcom i migrantom.
  • Które cele są najchętniej wspierane finansowo przez Polaków.
  • Dlaczego spadło poparcie dla pomocy rodakom w ostatnich latach.
  • Jakie czynniki wpłynęły na zmniejszenie poparcia dla pomocy Ukraińcom.

Fundacja „Lekarze bez granic” opublikowała w drugiej połowie kwietnia kolejny „Barometr Humanitarny”. Jak informują w komunikacie, w porównaniu z poprzednim rokiem mniej Polaków uważa, że pomagać należy przede wszystkim rodakom.

Staliśmy się znów bardziej przychylni uchodźcom i migrantom. Chętniej wsparłyby ich osoby starsze i mężczyźni. Tegoroczne badanie, oprócz wskazania chęci wsparcia potrzebującym przez Polaków oparło się również na podejściu do wydarzeń w Strefie Gazy.

Polacy pomagają potrzebującym

W badaniu „Lekarzy bez granic” zapytano respondentów o to, jakie cele byliby gotowi wesprzeć swoimi pieniędzmi. Ankietowani wskazali na: zdrowie i leczenie (78 proc.), pomoc ofiarom katastrof naturalnych (74 proc.) i pomoc humanitarną (72 proc.). Ostatnie wskazanie awansowało w rankingu deklaracji i wyprzedziło opiekę nad zwierzętami, która w tym roku zainteresowała 70 proc. badanych. Chęć pomocy ludziom z krajów dotkniętych konfliktami zbrojnymi poparło 66 proc. osób.

„Ciągle wyraźnie niższa niż w przypadku innych celów pozostaje chęć wspierania uchodźców (47 proc.) i migrantów (39 proc.). W porównaniu z 2025 rokiem widać jednak wzrost odpowiednio o 4 i 5 p.p.” - wskazano w raporcie. „Pomoc uchodźcom zdecydowanie chętniej wsparłyby osoby starsze. W przedziale 18-24 lata deklarowała to jedna trzecia osób (32 proc.), a w grupie 60 lat i więcej nawet 59 proc. Różnica wyniosła aż 27 p.p” - dodano w komunikacie.

Badanie wskazało także, że pomoc uchodźcom deklarowali częściej mężczyźni (54 proc.) od kobiet (42 proc.). W przypadku migrantów pozytywnie odpowiedziało 43 proc. panów i 35 proc. pań. Mężczyźni chętniej wsparliby pomoc humanitarną (77 proc.) od kobiet (67 proc.) i ludzi, którzy są dotknięci konfliktami zbrojnymi (71 do 61 proc.). Panie częściej wskazały na walkę o swoje prawa - 64 proc. W przypadku panów ten odsetek wyniósł 59 proc.

Redakcja poleca

Mniej osób chce wspierać rodaków

W 2026 roku uznało tak 47 proc. respondentów. Rok wcześniej taką odpowiedź wskazało aż 53 proc. badanych. Tegoroczny wynik jest jednak dużo wyższy od tego z 2023 roku, gdy tak uznało zaledwie 33 proc. ankietowanych. O wyniki tegorocznego badania i o podejście do Ukraińców zapytaliśmy dyrektorkę polskiego oddziału „Lekarzy bez granic”. „W badaniach przeprowadzonych mniej więcej rok po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, obserwowaliśmy skokowy wzrost aktywności pomocowej Polaków. Widzieliśmy też duże poparcie dla pomocy osobom dotkniętym przez konflikty zbrojne oraz migrantom i uchodźcom, w dużej mierze kojarzonym w Polsce właśnie z Ukraińcami” - przekazała portalowi RadioZET.pl Draginja Nadażdin.

„Kolejne badania Lekarzy bez Granic pokazały, że choć zmieniły się formy pomagania – bezpośrednia pomoc materialna, przyjmowanie potrzebujących do domów, przekazywanie ubrań nie były już potrzebne – to poparcie dla pomocy Ukraińcom długo się utrzymywało. Jego załamanie pokazał dopiero zeszłoroczny Barometr Humanitarny Lekarzy bez Granic. O jedną trzecią spadł wówczas odsetek osób deklarujących, że pomoc należy się „przede wszystkim osobom potrzebującym w najbliższym sąsiedztwie Polski, np. Ukraińcom”. znacznie wzrosła zaś grupa na pierwszym miejscu stawiająca Polaków. Spadła też deklarowana gotowość do pomagania migrantom i uchodźcom” - dodała dyrektorka polskiego oddziału „Lekarzy bez granic”.

Nadażdin stwierdziła także, że fundacja interpretuje te wyniki jako skutek zmęczenia wojną, doświadczeniem inflacji oraz subiektywną oceną swojej sytuacji materialnej. Jako powód wskazała także na mocną retorykę antyimigrancką prowadzoną przez polityków w tamtym czasie. Odbicie w najnowszym Barometrze odzwierciedlane jest m.in. w popularności zbiórek na rzecz Ukrainy. Szefowa polskich „Lekarzy bez granic” zaapelowała, by w debacie publicznej o migracjach, uchodźcach i Ukraińcach w Polsce potrzebna jest odpowiedzialność i rzeczowość. Mimo to, zdaniem Draginiji Nadażdin „kiedy jest nagła potrzeba, Polacy świetnie się mobilizują i są gotowi do pomocy”.

Źródło: Radio ZET/Lekarze bez granic

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET