Kolejny wstrząs w kopalni. "W rejonie było dziewięciu górników"
Czterech górników zostało rannych po wstrząsie w kopalni Murcki-Staszic w Katowicach. Poszkodowani trafili do szpitali w Katowicach, a ich życiu – jak podkreśla Polska Grupa Górnicza – nic nie zagraża.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie było miejsce i głębokość wstrząsu w kopalni Murcki-Staszic.
- Co oznacza siła wstrząsu na poziomie 8000 dżuli.
- Jakich obrażeń doznali górnicy podczas wstrząsu.
- Dlaczego kopalnia Knurów-Szczygłowice jest wspomniana w artykule.
Silny wstrząs w kopalni Murcki-Staszic 900 metrów pod ziemią
Do wstrząsu doszło w środę o godzinie 3.33 w rejonie upadowej 14b-bis w pokładzie 510, na głębokości około 900 metrów pod ziemią. Było to wyrobisko o dużym kącie nachylenia, które łączy dwa poziomy kopalni. Siłę wstrząsu oszacowano na ponad osiem tysięcy dżuli, co odpowiada magnitudzie nieco powyżej jednego.
- W rejonie wstrząsu było dziewięciu górników – poinformowała Polska Grupa Górnicza. Wszyscy wydostali się na powierzchnię o własnych siłach. Czterech z nich odniosło obrażenia w postaci stłuczeń głowy, klatki piersiowej i kończyn. Poszkodowani trafili do szpitali w katowickich dzielnicach Ochojec i Murcki.
Kolejne wstrząsy w śląskich kopalniach. Tragedia w Knurowie
Wstrząs w kopalni Murcki-Staszic to już drugie takie zdarzenie w regionie w ostatnich dniach. We wtorek wieczorem silne tąpnięcie nastąpiło w kopalni Knurów-Szczygłowice. W rejonie zagrożenia znajdowało się dziewięciu pracowników – ośmiu ewakuowało się samodzielnie, a jeden został przysypany i mimo akcji ratowniczej zmarł.
Źródło: Szymon Kastelik/Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET